W piątek, gdy córka państwa Kowalskich miała dodatkowy dzień
wolny od szkoły uzgodniła z mamą, że razem pojadą poszukać dla niej jakiejś
sukienki na bal. Zapowiadał się upalny dzień. Na drogę spakowały krakersy
classic Dr Gerarda aby mieć co chrupać. Zaraz po śniadaniu pojechały do
pobliskiego miasta ponieważ tam była duża galeria handlowa. Dziewczynka nie
wiedziała dokładnie jaką sukienkę chce wybrać, co oznaczało, że będą musiały
pochodzić po sklepach trochę czasu. Gdy obeszły już kilka sklepów i nie
znalazły sukienki postanowiły, że coś zjedzą. Kupiły jakieś kanapki i zaczęły
paczkę krakersów classic Dr Gerarda. Po najedzeniu się wyruszyły dalej szukać.
Po jakimś czasie wpadła w oko dziewczynce ładna, błękitna sukienka.
Przymierzyła ją i okazało się, że to jest właśnie to czego szukała. Ponieważ
kupiły sukienkę wcześniej niż myślały postanowiły, że jeszcze pójdą na spacer.
Najpierw poszły na plażę (ponieważ to miasto leżało nad morzem). Kupiły lody i
chwilę tam posiedziały. Następnie poszły przejść się miastem. Po drodze
spotkały ciocię, która mieszkała w tym mieście . Poszły do kawiarni aby tam
spokojnie porozmawiać. Pani Kowalska poczęstowała ciocię krakersami classic Dr
Gerarda, które jej bardzo zasmakowały. Wszystkie panie dowiedziały się nowych
rzeczy. Po długiej pogawędce uznały, że pora się zbierać. Pani Kowalska wraz z
córką udały się w drogę powrotną. Gdy już były w domu dziewczynka pochwaliła
się tacie jaką ładną sukienkę znalazła. Była ona błękitna, na ramiączka,
zawiązywana z tyłu na kokardę i do tego ładnie rozkloszowana, nic dodać nic
ująć. Dziewczynka jak i mama uznały ten dzień za mile spędzony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz