Dla mojej wnusi kupił en ciastka o różnych krzałtach od Doktor Gerard. Dziecko poroskładało sobie ciasteczka na talerzyku przed jedzeniem dziewczynka pytała Mie i coto jest za krzałt. Była bardzo zaciekawioma krztałten tego ciastka i smacznie je zjadała. Ucieszyłem się Jak zobaczyłem radość na jej tważycze. Przez ciasteczka Doktorora Gerarda dziecko zaczęło rozwijać smak i wyobraźnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz