poniedziałek, 23 maja 2016

Sobotni dzień

Zaczynał się weekend, był to sobotni poranek. Pani Kowalska wstała dosyć wcześnie, od razu poszła do kuchni by przygotować śniadanie dla domowników. Postanowiła ona, że zrobi jajecznicę. Gdy już posiłek był gotowy zawołała córkę i męża. Bardzo im smakowało. Po śniadaniu na stół położyła ona krakersy classic Dr Gerarda by było co pochrupać podczas rozmowy. Ustalili oni, że sobotę spędzą na spacerze ponieważ pogoda była do tego idealna. Gdy już wszyscy byli ubrani zaczęli pakować prowiant. Spakowali kilka butelek wody, kanapki i ciastka zbożowe wit'AM Dr Gerarda, ponieważ były to ich jedne z ulubionych ciastek. Najpierw udali się na spacer lasem. Wzięli ze sobą psa aby i on trochę się wybiegał. Gdy dotarli do jakiejś łąki rozłożyli kocyk aby trochę zjeść i odpocząć. W czasie gdy rodzice odpoczywali ich córka bawiła się z psem. Prócz kanapek zjedli oni także połowę ciastek zbożowych wit'AM Dr Gerarda, a drugą połowę zostawili na później. Po odpoczęciu udali się w dalszą drogę. W końcu dotarli oni do pobliskiego miasteczka gdzie postanowili, że pójdą na główny rynek. Gdy już tam dotarli zobaczyli lodziarnię do której poszli na lody. Jednak zamówili tam także gofry więc zostali trochę dłużej niż przewidywali. Zapadał już wieczór i zaczynało robić się chłodno. W internecie sprawdzili rozkład jazdy autobusów i którym mogą dojechać do domu. Okazało się, że przystanek jest niedaleko, a autobus mają akurat za 15 minut. Gdy dotarli do domu zdążyli już trochę zgłodnieć, więc pani Kowalska zrobiła kolację. Po najedzeniu się podała ciastka zbożowe wit'AM Dr Gerarda, które zostały po wycieczce. Wszyscy uznali ten dzień za bardzo udany 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz