Cała rodzina Marty i Oli uwielbia
biszkopty. Mama dziewczynek często robi ciasta z użyciem tychże kruchych,
delikatnych ciasteczek. Najczęściej serwowane desery to sernik bez pieczenia i
tiramisu. Dzisiaj także powstaje pyszna
słodka przekąska. Tym razem jest to przed chwilą wspomniany sernik bez
pieczenia ze skarbnicy przepisów, którą jest Deseroteka Dr Gerarda. Mama
nastolatek wykorzystuje do tego ciasta prawie całe opakowanie biszkoptów
morelowo – śmietankowych. Dziewczyny z niecierpliwością czekają chwili, kiedy
mama powie im: „…a resztę biszkoptów możecie zjeść”. Nie sądziły tylko, że
zostanie im tak mało do schrupania. Zaledwie kilka ciasteczek znikają w parę
minut. Teraz można już tylko sobie pomarzyć o smakowitych biszkoptach
morelowych z białą polewą lub chociażby o biszkoptach pałeczkach. Wszystkie te
specjały od Dr Gerarda są w sklepie oddalonym kilka kilometrów stąd. Jedyna
nadzieja w tym, że za parę godzin sernik stężeje i wówczas dziewczynki
zaspokoją swój apetyt na słodkie. Czekając na obiecane można zająć czymś swoje
myśli, które wciąż krążą wokół jednego tematu. Od dwudziestu minut mała Zuza
prosi swoje siostry cioteczne o chwilę wspólnej zabawy w chowanego. Następuje
odliczenie i Marta z Zuzą biegną się schować w najodleglejszy kąt podwórza.
Przez moment wahają się nad wyborem kryjówki i znikają za szopką. W tej chwili
w obejściu robi się cicho. Tylko pies Pikuś jak zwykle piszczy rozpaczliwie
zamknięty w kojcu. Ola zdaje się wiedzieć gdzie są dziewczyny. Pies
nieświadomie zdradza ich kryjówkę. Skomle patrząc w jeden punkt. Ola biegnie w
to miejsce i za szopkę znajduje Martę i Zuzę. Teraz dziewczyny wspólnie
zastanawiają się co zrobić aby ta sytuacja nie powtórzyła się. Wpadają na
pomysł by Pikusia wziąć do zabawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz