poniedziałek, 23 maja 2016

W oczekiwaniu na sernik z biszkoptami



Cała rodzina Marty i Oli uwielbia biszkopty. Mama dziewczynek często robi ciasta z użyciem tychże kruchych, delikatnych ciasteczek. Najczęściej serwowane desery to sernik bez pieczenia i tiramisu.  Dzisiaj także powstaje pyszna słodka przekąska. Tym razem jest to przed chwilą wspomniany sernik bez pieczenia ze skarbnicy przepisów, którą jest Deseroteka Dr Gerarda. Mama nastolatek wykorzystuje do tego ciasta prawie całe opakowanie biszkoptów morelowo – śmietankowych. Dziewczyny z niecierpliwością czekają chwili, kiedy mama powie im: „…a resztę biszkoptów możecie zjeść”. Nie sądziły tylko, że zostanie im tak mało do schrupania. Zaledwie kilka ciasteczek znikają w parę minut. Teraz można już tylko sobie pomarzyć o smakowitych biszkoptach morelowych z białą polewą lub chociażby o biszkoptach pałeczkach. Wszystkie te specjały od Dr Gerarda są w sklepie oddalonym kilka kilometrów stąd. Jedyna nadzieja w tym, że za parę godzin sernik stężeje i wówczas dziewczynki zaspokoją swój apetyt na słodkie. Czekając na obiecane można zająć czymś swoje myśli, które wciąż krążą wokół jednego tematu. Od dwudziestu minut mała Zuza prosi swoje siostry cioteczne o chwilę wspólnej zabawy w chowanego. Następuje odliczenie i Marta z Zuzą biegną się schować w najodleglejszy kąt podwórza. Przez moment wahają się nad wyborem kryjówki i znikają za szopką. W tej chwili w obejściu robi się cicho. Tylko pies Pikuś jak zwykle piszczy rozpaczliwie zamknięty w kojcu. Ola zdaje się wiedzieć gdzie są dziewczyny. Pies nieświadomie zdradza ich kryjówkę. Skomle patrząc w jeden punkt. Ola biegnie w to miejsce i za szopkę znajduje Martę i Zuzę. Teraz dziewczyny wspólnie zastanawiają się co zrobić aby ta sytuacja nie powtórzyła się. Wpadają na pomysł by Pikusia wziąć do zabawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz