Po wczorajszej niedzielnej, rodzinnej
imprezie zostało dużo pysznych przekąsek. Gdy po południu Marta i Ola wróciły
ze szkoły chętnie zaopiekowały się smakołykami. Jednak babcia nalegała by
dziewczynki wcześniej zjadły obiad. Dla spokoju nastolatki zrobiły jak chciała
babcia. Później wybiegły z książkami do altanki niosąc ze sobą pełną reklamówkę
łakoci. Przed odrabianiem prac domowych przejrzały zawartość torby. Wygląda na
to, że można otworzyć stoisko z produktami Dr Gerarda - z zadowoleniem,
aczkolwiek nieco z przekory żartowały dziewczyny. Widać nie tylko one
uwielbiają ciastka marki Dr Gerard w tym domu. Starsza część rodziny lubi je
także. A może kupując zaopatrzenie na imprezę rodzice myśleli o gustach swoich
ukochanych córek. Tak czy siak nastolatki aż zacierały ręce wyjmując kolejno:
draże Maltikeks, wafle kakaowe, ciasteczka wit’AM śliwka, czekolada, andruty
kokosowe, krakersy classic i na koniec biszkopty morelowe z białą polewą. Dziewczyny
zjadły po jednym ciasteczku i miały brać się za lekcje, gdy na podwórko wjechał
dobrze im znany samochód. To auto należy do chłopaka Oli. Ola poderwała się z
miejsca z radości i zaskoczenia. Chłopak zrobił swojej sympatii niespodziankę. Zabrał
ze sobą jeszcze jednego dobrego kolegę, który ostatnimi czasy lubi przebywać w
pobliżu Marty, co nie umknęło jej uwadze. Chłopcy widząc rozłożone na stole
książki i zeszyty zaproponowali dziewczynom pomoc w lekcjach. Chodzą w końcu do
starszej klasy i materiał ten przerabiali. Dziewczyny zgodziły się. No cóż we
czwórkę może będzie szybciej a na pewno weselej. Najpierw jednak poczęstowały
chłopców ciasteczkami, rekomendując je jako ich ulubione imprezowe przekąski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz