poniedziałek, 23 maja 2016

Impreza trwa dalej…



Po wczorajszej niedzielnej, rodzinnej imprezie zostało dużo pysznych przekąsek. Gdy po południu Marta i Ola wróciły ze szkoły chętnie zaopiekowały się smakołykami. Jednak babcia nalegała by dziewczynki wcześniej zjadły obiad. Dla spokoju nastolatki zrobiły jak chciała babcia. Później wybiegły z książkami do altanki niosąc ze sobą pełną reklamówkę łakoci. Przed odrabianiem prac domowych przejrzały zawartość torby. Wygląda na to, że można otworzyć stoisko z produktami Dr Gerarda - z zadowoleniem, aczkolwiek nieco z przekory żartowały dziewczyny. Widać nie tylko one uwielbiają ciastka marki Dr Gerard w tym domu. Starsza część rodziny lubi je także. A może kupując zaopatrzenie na imprezę rodzice myśleli o gustach swoich ukochanych córek. Tak czy siak nastolatki aż zacierały ręce wyjmując kolejno: draże Maltikeks, wafle kakaowe, ciasteczka wit’AM śliwka, czekolada, andruty kokosowe, krakersy classic i na koniec biszkopty morelowe z białą polewą. Dziewczyny zjadły po jednym ciasteczku i miały brać się za lekcje, gdy na podwórko wjechał dobrze im znany samochód. To auto należy do chłopaka Oli. Ola poderwała się z miejsca z radości i zaskoczenia. Chłopak zrobił swojej sympatii niespodziankę. Zabrał ze sobą jeszcze jednego dobrego kolegę, który ostatnimi czasy lubi przebywać w pobliżu Marty, co nie umknęło jej uwadze. Chłopcy widząc rozłożone na stole książki i zeszyty zaproponowali dziewczynom pomoc w lekcjach. Chodzą w końcu do starszej klasy i materiał ten przerabiali. Dziewczyny zgodziły się. No cóż we czwórkę może będzie szybciej a na pewno weselej. Najpierw jednak poczęstowały chłopców ciasteczkami, rekomendując je jako ich ulubione imprezowe przekąski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz