Najlepsze
przekąski do filmu.
Wieczór
filmowy z popcornem, przekąskami dr Gerarda czyli ZWIERZAKAMI
MAŚLANYMI oraz MALTIKEKSY pełnoziarniste ciasteczko w polewie
jogurtowej pojawiają się u nas wtedy w specjalnych pudełkach kiedy
oglądamy rodzinnie film familijny lub jakąś ulubioną naszą
bajkę. Ja od czasu do czasu w pochmurne wieczory powracam
wspomnieniami do starych dziejów. Lubię się powzruszać,
powspominać i podczas takiego seansu pochrupać także krakersy
classic dr Gerarda bo ja nie wyobrażam sobie filmu bez
przekąsek. Wtedy włączam sobie ” Spacer w chmurach” lub „Sissi
młoda cesarzowa” i w jednym i w drugim filmie przenosimy się do
pięknych czasów. Możemy napawać się urokliwymi widokami pól
winogron czy majestatycznych gór. Podziwiamy współpracę ludzi czy
mądrość młodej królowej. W każdym z nich kobiety noszą cudowne
stroje, pięknie zdobione suknie, muzyka i taniec. Wtedy człowiek po
takich filmach czuje się zrelaksowany i tęskni do cudownych letnich
wakacji. Czuje się ciepło i zapach rozchodzący się na ekranie
filmu choć tam nas nie ma. Kiedy film dobiega do końca i przecież
po dwudziestym razie jego oglądania znamy zakończenie to i tak się
ekscytujemy i chcemy dalej konsumować nasze przysmaki a tu patrzymy
talerzyk już pusty. Nawet nie wiadomo kiedy tak się stało ale
lepiej chrupać krakersy czy MALTIKEKSY niż własne paznokcie z
emocji. Polecam wracać do starych dobrych filmów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz