poniedziałek, 23 maja 2016

Dzień Dziecka

Dzień Dziecka
W pracy szef wyszedł z inicjatywą zorganizowania imprezy dla dzieciaków, wszystkich  pracowników. Ma to być impreza rekreacyjno-edukacyjna.  W tym celu zaprosiliśmy do współpracy policjantów i ratowników medycznych. Milusińscy mogą  skorzystać z możliwości oznakowania rowerów, zdania egzaminów na kartę rowerową, uczyć się udzielania pierwszej pomocy i zachowania w sytuacji zagrożenia itp. Oczywiście będzie sporo konkursów, zawodów sportowych. Nagrodą główną ma być rower. Dla wszystkich dzieci  mają być dyplomy uznania za uczestnictwo w zabawie oraz słodycze  z najlepszej firmy, którą niewątpliwie jest firma  Dr Gerard.  Nono, niezłe wyzwanie mnie czeka. Jak nic ciężka harówka. Miejsce imprezy jest już zarezerwowane, rower szef kupił osobiście, ja mam zająć się poczęstunkiem  i drobnymi nagrodami. Koleżanka ma znaleźć odpowiednie projekty dyplomów dla naszych milusińskich.  Napoje i owoce zakupione w  hurtowni przywiezie Filip. Zakupem słodyczy zajmę się sama. Firma Dr Gerard ma ciekawą ofertę przysmaków dla najmłodszych. Jest tego taka różnorodność , bogactwo smaków i  kształtów. Nie wiadomo na co się zdecydować, co wybrać. Między innymi są zwierzaki maślane, zwierzaki wielozbożowe, zwierzaki z polewą kakaową, tak samo jest trudny wybór jeśli  chodzi o biszkopty, markizy ,wafelki itp. Kto by to wszystko spamiętał. Jednego jestem pewna, a mianowicie, że każde ciasteczko wyprodukowane przez firmę Dr Gerard,  będzie świeże i zdrowe.  Każde, które kupię będzie smakowało wyśmienicie. Osobiście nie znam dziecka, które by pogardziło takimi słodkościami. Te produkty zaspokoją oczekiwania najwybredniejszej klienteli. Dzieci bywają najtrudniejszymi recenzentami i  kontrolerami jakości i smaku . Nie wiem jak one to robią, ale potrafią być bardzo wybredne. To ich wielki dzień, ich święto, więc będą miały wszystko co najlepsze. Mam nadzieję, że pogoda nie spłata nam figla i impreza odbędzie się  w plenerze, na świeżym powietrzu. Muszę jeszcze ustalić kilka spraw typu nagłośnienie, ustawienie stanowisk itp. Normalnie mam tremę, czy wszystko wypali jak trzeba, czy nie zapomniałam o niczym? Teraz trochę stresu i wysiłku, a potem całkiem niezła satysfakcja i zadowolenie z dobrze wykonanej pracy.         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz