niedziela, 29 maja 2016

Letnie kino

Letnie kino
W wielu miastach w Polsce zaczął się już sezon kina letniego. Zazwyczaj  seanse filmowe rozpoczynają się po godzinie 20, a największą popularnością cieszą się oczywiście podczas weekendów. Najczęściej organizowane są w okolicach pubów, przy parkach, jakiś skwerkach – jednym słowem tam, gdzie można rozłożyć koc lub usiąść na ławce. Projekcje filmowe są bezpłatne, często połączone z promocją miasta lub nowo otwartej knajpy. Duży ekran jest widoczny z daleka, piękna pogoda sprzyja przesiadywaniu na świeżym powietrzu. Do tego smaczne przekąski słone lub słodkie z firmy
Dr Gerard i niczego więcej nam do szczęścia nie potrzeba.  Cudnie tak siedzieć  w ciepły, majowy wieczór w towarzystwie  Filipa. Zupełny luz. Żadnych eleganckich strojów, żadnych stresów, zmartwień, czy podłego nastroju. Za to dużo śmiechu i radości, wiele słodkich przyjemności. Przy lampce czerwonego wina, przepysznych krakersach classic  i garści niezastąpionych maltikeksów
w deserowej czekoladzie z firmy Dr Gerard czas płynie zupełnie beztrosko. Niektórzy skupieni
na filmie, inni wyłącznie na sobie, tworzymy interesującą mieszaninę ludzkich ciał i zachowań.   Zauważyłam także sporo singli, może to taka namiastka randki w ciemno, hihihi.  Na początku myślałam, że rozglądają się tak czujnie w poszukiwaniu znajomych, a tu masz, niespodzianka, oni szukają towarzystwa. Wszyscy jesteśmy jakoś  tacy milsi, bardziej tolerancyjni dla innych. Takie wspólne seanse filmowe to trochę taka integracja społeczna. Nikt nie patrzy na siebie „wilkiem”. Sympatyczny, miły uśmiech gości na naszych twarzach, który widać od razu mimo panującego mroku.  Niedaleko nas usiadła para młodych ludzi z dzieckiem. Chłopiec pewnie ma ze dwa latka. Bawi się  jakimś samochodzikiem, a mama co chwile wkłada mu do buzi kawałki  biszkoptów  pałeczek. Mały zjada z apetytem, co jakiś czas popychając drobinki ciasteczka swoim  paluszkiem.  Naprawdę uroczy to widok.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz