Witam.
Mamy maj, a w maju jak w gaju, czyli zielono i pachnąco. Trudno siedzieć w
domu, kiedy za oknem świeci słońce. Wraz
ze znajomymi postanowiliśmy zorganizować jakąś małą imprezkę. Tym razem nie
mieliśmy ochoty na jedzenie grillowe, ale na coś innego. Miało być smacznie,
ale bez większej pracy. Taka leniwa impreza. Zastanawialiśmy się z koleżanką,
co kupić do przekąszenia. Zajrzałam na stronę internetową firmy ,,Dr Gerard”, i
wpadłam na pomysł by zakupić przekąski słodkie dla dzieci, a dla starszych słone.
Na tę okazję wybrałyśmy Krakersy kanapki paprykowe oraz Krakersy kanapki
pomidorowe, dla najmłodszych uczestników tej imprezy, wybrałyśmy Maltikeksy
oraz Kremisie oczywiście ,,Dr Gerarda”. Kupiłyśmy
jeszcze trochę owoców i warzyw. Nasi panowie zatroszczyli się o napoje i
oczywiście mięso, bo bez niego, jak mówili nie ma imprezy. Zastanawiałyśmy się co oni z tego mięsa zrobią. No i po
jakimś czasie dowiedziałyśmy się. Nasi panowie jednak rozpalili grilla i przygotowali
szaszłyki. Kiedy mięso się grillowało, wszyscy z apetytem pałaszowali kupione
przez nas przekąski. Zachwytów nie było końca.
Talerzyki ze słonymi i słodkimi pysznościami znikały, a szaszłyki
skwierczały apetycznie na grillu. Pogodę mieliśmy piękną. Graliśmy w różne gry
i śmialiśmy się w łez. Szybko nadeszła noc, powiem szczerze, że aż za szybko.
Jednogłośnie stwierdziliśmy , że takie spotkania wychodzą tylko z łakociami
firmy ,Dr Gerard”. Nikt ty przekąskom, nie może się oprzeć, nawet Ci co udają,
że są na diecie. A tacy byli na tym spotkaniu. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz