czwartek, 19 maja 2016

Ciasteczkowe zwierzątka




Ola wraca ze szkoły. Dziś miała ciężki dzień. Klasówka z matmy, sprawdzian z polskiego i do tego jeszcze z biologii wezwana została do odpowiedzi z poprzedniego tematu. Naprawdę ciężki dzień. Marzy jej się odpoczynek. Uf, powietrze jakieś ciężkie i gdzieś na horyzoncie rozciąga się ciemna burzowa chmura a do domu jeszcze daleko. Ola przyśpiesza by zdążyć przed deszczem. Tego jeszcze brakowało żeby zmokła. Niemal biegnie w swoich trampkach na koturnie. Z niepokojem zerka w stronę chmury, która wydaje z siebie złowieszcze pomruki. Ola gdzieś w głębi duszy boi się burzy z piorunami. Pragnie znaleźć się w bezpiecznym, przytulnym domu. Tam nawet największa burza nigdy nie jest straszna. I oto zza drzew wyłania się ukochany dom rodzinny. Jeszcze tylko kilkadziesiąt metrów i będzie bezpieczna. Ale cóż to! Z podwórza dobiega ją jakiś wesoły gwar. Nie do wiary! Przecież to mała siostra cioteczna Zuza przyjechała z rodzicami zupełnie niespodziewanie. Ola ją bardzo lubi i z radości zapomina o swoich lękach. Podbiega do małej a Zuza rzuca się jej w objęcia. Ola nie czuje już nawet zmęczenie i tego, że ma za sobą ciężki dzień. Tylko z żalem stwierdza, że nie ma nic słodkiego dla swojej ulubienicy. Zuza pociesza ją mówiąc „nie martw się” i wyciąga z plecaczka ciastka o ciekawych kształtach Dr Gerarda. Częstuje nimi Olę i Martę, która ze szkoły wróciła wcześniej. Zwierzaki maślane oraz zwierzaki zbożowe zafascynowały obie nastolatki swoimi ciekawymi formami. One tak fantastycznie odzwierciedlają kształty zwierzątek, że aż szkoda je zjadać ale smakują też wspaniale i to sprawia iż mimo żalu znikają w ustach. Nastolatki jak dotąd zetknęły się z Kremisiami Dr Gerarda, które przypominały kształtem posturę misiaczków. Teraz dzięki Zuzi znają już całą kolekcję ciasteczkowych zwierzątek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz