środa, 16 marca 2016

Wielka Sobota



Wielka Sobota o poranku. Mała Zuza obudziła się bardzo wcześnie. Wpadła do kuchni, gdzie już od świtu w najlepsze tętni życie. Babcia, jak to zawsze bywa przed świętami ma pełne ręce roboty. Gotuje biały barszcz, robi zrazy i inne świąteczne potrawy. Ciocia znalazła sobie miejsce przy kuchennym stole i miksuje masę do ciasta świątecznego na Biszkoptach Morelowych Dr Gerarda. Gdy tylko ciocia odłożyła mikser Zuza skorzystało z chwili jej nieuwagi i zanurzyła palucha w masie. Ciocia układała właśnie warstwę biszkoptów i zauważyła poczynania małej bratanicy. Odesłała dziewczynkę do starszych sióstr ciotecznych. Marta i Ola szykowały w spiżarni koszyk ze święconką. Układały na białej serwetce śliczne ręcznie robione pisanki. Zuza z zachwytem oglądała każde jajko osobno. Wybrała te, które najbardziej jej się podobało i umieściła je w koszyczku. Marta wyciągnęła z lodówki małą kiełbaskę i umieściła w koszyczku obok jajek. Po chwili koszyk był wypełniony przysmakami. Na koniec Zuza pobiegła do swego pokoju i przyniosła Mazurki Kojmakowe Dr Gerarda. Ułożyła kilka ciasteczek na samym wierzchu mówiąc, że teraz w koszyczku już niczego nie brakuje. Są jajka, kiełbasa, chleb, sól i deser - wyliczała. Dziewczęta ubrały się odświętnie by zanieść koszyczek z pokarmami do Kościoła. Babcia pomogła Zuzie wybrać odpowiedni strój i wysłała małą z dziewczynami. W domu zrobiło się trochę spokojniej. Tylko ciocia wciąż hałasowała włączonym mikserem. Teraz powstawał tort z wiśniami i bitą śmietaną. Ciocia maiła nadzieję skończyć ciasto przed powrotem małolatów. Dobrze wiedziała, że Zuza wprost uwielbia wyjadać bitą śmietanę z miski. Ciężko byłoby obronić powstający tort przed małym łasuchem, oj ciężko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz