Witam.
Czy pamiętacie jak dawniej spędzaliście pierwszy dzień wiosny? To były czasy.
Oczywiście mówię o latach szkolnych. Wagary, jeny działo się wtedy. Trzeba było
iść za wszystkimi i mieliśmy dylemat, czy być nie lubianym w klasie czy oberwać
za wagary od rodziców. Ja nie ukrywam wybierałam wagary, licząc że rodzice o
niczym się nie dowiedzą. Tak było kiedyś, dziś ten dzień wygląda inaczej.
Szkoła organizuje młodzieży jakieś zajęcia, wyjścia do kina itp. A ja ten dzień mam zamiar spędzić w
parku, jeżeli mi pogoda na to pozwoli. Wstąpię do sklepu, kupię najlepsze
kruche ciasteczka ,,Dr Gerarda” i będę patrzyła jak przyroda się rozwija.
Marzenia! przy tej pogodzie to nie wyjdzie, sami widzicie co się dzieje za oknem.
Zamiast wiosny zima. Ale i tak ciasteczka kupiłam, wybrałam Markizy, Biszkopty
i oczywiście Rurki, które potem wykorzystam do deseru, a przyrodę pooglądam w
telewizji. Postanowiłam przygotować owocowe galaretki. Puchary napełnię owocami,
zaleję galaretkami. Na wierzch wyłożę bitą śmietanę i udekoruję Rurkami Zebra
oraz Rurkami Śmietankowymi firmy ,,Dr Gerard”. Taki przysmak przygotuję dla
mojej rodziny, niech mają trochę wiosny w domu. Wieczorem muszę troszkę posiedzieć
i pomyśleć o rzeczach jakie trzeba zakupić na święta. To już za kilka dni. W
tym roku postanowiłam, że nie będę szalała z zakupami. Narobię tego wszystkiego,
a potem zostaje tego tyle i nie wiadomo co z tym zrobić. Wszystkiego nie da się
pozamrażać. No dobrze dość tych wspominek i marudzenia, zabieram się do pracy.
Wykonam kilka telefonów i rozpuszczę galaretki. Ciasteczka już mam. Życzę Wam
Miłego dnia i byle do wiosny. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz