Pasztet.
Nie ma
jak smak domowego pasztetu na Wielkanocnym stole. Dzisiaj gospodynie
domowe wracają do dawnych tradycji przygotowywanie własnoręcznie
potraw. Kiedyś nasze babcie często same hodowały kurki gdzieś na
wsi czy przygotowywały zakwas na żurek. Dzisiaj żyjemy w ogromnym
tempie i czasem mamy ogromne chęci ale brak czasu powoduje, ze
musimy korzystać z po mocy gotowych produktów. A dlaczego by nie
zaangażować do domowych prac całą rodzinę świetna zabawa a jaka
przyjemność wspólnego spędzania czasu. Na upominki możemy wybrać
produkty wielkanocne dr Gerarda ciastka kruche miód i
migał czy mazurki sernikowe. Zachęcam wszystkich do
przygotowania domowego pasztetu.
Potrzebujemy:
Kilo trzysta łopatki wieprzowej,siedemdziesiąt deko surowego
boczku, pierś z kurczaka,duża cebula, kilka łyżek oleju,cztery
liście laurowe z pół łyżeczki tymianku, sześć kulek ziela
angielskiego jak jest drobne,szklanka wody, jedna bułka i mleko do
jej namoczenia, dziesięć deko masła. Do środka żurawina lub
suszona śliwka,pieprz i gałka muszkatołowa. Mięsa należy
ugotować do miękkości z przyprawami. Ja gotuję w szybkowarze
wiadomo, że filet z piersi zrobi nam si szybciej. Następnie należy
zmielić w maszynce do mięsa .Ja miele raz niektórzy dwa razy
będzie drobniejszy. Dodajemy do środka wodę w której gotowało
się miso tak aby masa wypiła ją wtedy pasztet nie będzie suchy.
Dodajemy bułkę namoczona i wyciśniętą z mleka. Wbijamy jajka.
Mieszamy dokładnie i na koniec dodajemy ubite na sztywno białka.
Wsypujemy garść żurawiny. Do wysmarowanej formy wkładamy masę ja
mam małe więc wychodzą dwie. Pieczemy godzinę czterdzieści pięć
w stu osiemdziesięciu stopniach. Możemy zawsze zamrozić jak nam
coś zostanie pyszny do kanapek Udanych wypieków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz