Spotkanie po latach
Spotkanie nasze było zupełnie naturalne, początku
patrzałyśmy na siebie nie spuszczając wzroku a następnie rzuciłyśmy się sobie w
ramiona, całując się i przytulając. Zosia była od dziecka moją serdeczną
koleżanką, mama moja była koleżanką jej mamy i tak jest znamy. Zosia zawsze
odznaczała się skromnością uczciwością lubianą przez innych, więc tak wiele się
nie zastanawiając poprosiłam, Zosię do mojego mieszkania po drodze weszłyśmy do
pobliskiego sklepu kupiłam wspaniałe ciasteczka z firmy Dr Gerard” pasja hosso
oraz mazurek sernikowy mazurek kajmakowy, Zosia zawiele nie protestowała ja
najlepiej wiem jaki to ziej łacuch a zwłaszcza na słodycze z firmy Dr Gerard
którym trudno się oprzeć. Rozmowa przebiegała w miłej atmosferze postanowiłam
Zosię zaprosić donas na święta wielkanocne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz