Trzy dziewczynki idą dziarsko
miejskim chodnikiem. Dwie starsze - wysokie i smukłe, to Marta i Ola. Trzecia dużo
młodsza – drobniutkiej budowy dziewczynka, to Zuza. Idą we trójkę śmiejąc się
wesoło do siebie. Najmłodsza z nich Zuza niesie koszyczek ze święconym
pokarmem, pięknie przyozdobiony haftowaną serwetą w żółte kurczaczki i bazie.
Dziewczynki wracają właśnie z Kościoła z uroczystości święcenia pokarmów. Nagle
obok nich zatrzymuje się samochód. Od strony kierowcy otwierają się drzwi i
wychodzi z nich wysoki, postawny mężczyzna. Marta i Ola rozpoznają w nim wujka,
natomiast Zuza - tatę. Dziewczyny szybko wsiadają do auta i odjeżdżają.
Zatrzymują się na parkingu obok marketu. Tata Zuzy dostał polecenie zrobienia
ostatnich przed świętami zakupów. Wszyscy w domu są zajęci, tylko on ma czas wolny,
tak przynajmniej domownikom się zdawało. On natomiast zgodził się bez dyskusji,
ponieważ nie przepada siedzieć w domu, gdy panuje w nim przedświąteczny
rozgardiasz. Po drodze spotkał przypadkowo córkę w towarzystwie starszych
bratanic, dzięki czemu zyskał wesołe towarzystwo. Dziewczynki we trójkę pomogły mu
zrobić zakupy. Zwłaszcza przy regale z wyrobami cukierniczymi Dr Gerarda
małolaty okazały się bardzo pomocne. Przy każdym produkcie potrafiły
wyrecytować całą listę zalet. W taki sposób udało im się przekonać wuja i ojca
do kupna pysznych Pryncypałków, Markizów Mafijnych oraz kompozycję
wielkanocnych smaków Dr Gerarda. Szczęśliwe dzieciaki będą miały na święta
Pasję Marcepanową, Mazurki Sernikowe, Mazurki Kojmakowe, Ciastka Kruche Miód i
Migdał oraz Rurki Kakaowe z Kremem Advocat. Każde z nich przyniosło do domu
siatkę zakupów. Babcia była zaskoczona ilością toreb. Stwierdziła, że jedzenia
starczy chyba na cały miesiąc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz