Witam.
W marcu jak w garncu, tak mówią i tak się sprawdza. Wczoraj obudziłam się, a za
oknem biało. Takich widoków nie było nawet w grudniu. Za kilka godzin już bajkowego
pejzażu nie było. Zaświeciło słońce i
śnieg stopniał. Dziś byłam na zakupach. Kupiłam ciasteczka , kruche
,,miód i migdał” oczywiście najlepszej na świecie firmy ,,Dr Gerard”. Cudowne
połączenie samych zdrowych rzeczy. Córka poprosiła mnie jeszcze o pasje
marcepanową, za którą przepada, jak dla mnie troszkę za słodko. Zrobiłam listę
rzeczy która będą mi potrzebne na zbliżające się święta. Przygotowałam menu.
Dla każdego coś dobrego, tak muszę przygotować. Ale nie mam zamiaru szaleć.
Jajka rzecz święta, będą w trzech postaciach. Przygotuję je faszerowane z
pieczarkami, drugie zapiekane w skorupkach i sałatka jajeczna z tuńczykiem.
Jakieś wędliny pieczone i może coś wiosennego. Pachnie nam już wszystkim
mizeria, pomidorki czy rzodkiewki. Ale czy będą takie jak chcemy, zobaczymy.
Nie chcę kupować takich, które pachną chemią. No i najważniejsze cista,
ciasteczka same pyszności muszą być. Zajrzę na deserotekę ,,Dr Gerarda”, może tam
wpadnę na jakiś fantastyczny pomysł. Nie omieszkam kupić kilka paczek ciastek
np. Rurki kakaowe z nadzieniem advocat, za którym przepadam, może jakieś
wafelki i markizy. Mam zamiar upiec mazurek kajmakowy, jeszcze jeden bo
ostatnio zrobiłam to znikł w kilka minut. Przepis podawałam już wcześniej. Prosty
i szybki i co najważniejsze smaczny. Jutro, czyli w sobotę mam zamiar trosze
posprzątać, może uda mi się umyć okna, jak nie zawieje, oczywiście żartuje. Niedziela
Palmowa, na którą wybierzemy się z palemką ,którą sami zrobiliśmy. Wyszła
śliczna. Jak ją zrobiłam napiszę w
kolejnym poście. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz