Rozpoczęłam w domu wcześniejsze porządki świąteczne. W
pierwszej kolejności zabrałam się za sprzątanie piwnicy. W jednym pomieszczeniu
mamy letnią kuchnie w której robię zapasy na zimę. W drugiej piwnicy mąż zrobił
sobie siłownie. Parę dni temu zamówił bieżnie magnetyczną z masażem. Oprócz
tego ma drabinkę do ćwiczeń, rowerek stacjonarny. W zimie często z niego
korzysta. Natomiast ja od czasu do czasu. Wymyłam szafki i podłogi. Specjalnie kupiłam porządnego mopa
do piwnicy. Na drugi dzień przemyłam okna. Było zimno i pewnie przeziębiłam
się. Dobrze, że dzisiaj jest niedziela i nie muszę jechać do pracy. Rano z
ledwością wstałam połknęłam lekarstwa po czym udałam się do łóżka. Boli mnie bardzo
głowa i mam dreszcze. Mąż zabrał się z córką za gotowanie obiadu. Ugotowali
tradycyjnie rosół. Na deser Monika zrobiła ciasto niespodziankę. Już od soboty robiła
coś w kuchni i nie pozwoliła sobie towarzyszyć.
Po obiedzie zrobiła nam kawę i na talerzykach przyniosła kawałek słodkości. Rzuciłam się na niego jakbym była
wygłodzona. Bardzo nam smakowało dlatego postanowiłam podać przepis. Na spód
użyła kruche ciasteczka miód i migdał produkcji Dr. Gerarda. Jest to nowa
kolekcja świątecznych ciastek w opakowaniu żółto zielonym przypominającym
budzącą się do życia wiosnę.
masa śmietankowa;
1/2 l śmietany kremówki 36%
5 łyżeczek żelatyny
cukier waniliowy
3/4 szkl. cukru
30 dag jogurtu greckiego
puszka brzoskwiń
2 galaretki pomarańczowe, skórki pomarańczowe. Żelatynę
rozpuścić w małej ilości wody. Podgrzać do całkowitego rozpuszczenia. Jogurt
zmiksować z cukrami. Śmietanę ubić na sztywną pianę, następnie połączyć z
jogurtem, rozpuszczoną w gorącej wodzie żelatyną i skórkami pomarańczowymi. Masę
wlać na ciastka i wstawić do lodówki. Gdy stężeje ułożyć brzoskwinie i zalać
tężejącą galaretką zrobioną według przepisu. Smacznego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz