Witam. Co za dzień, od
rana szał na ulicach. Panowie wystrojeni i każdy prawie z bukietem kwiatów. Ja
też otrzymałam od moich panów, czyli męża i syna prezent w postaci kosza
łakoci. Podziękowałam i z uśmiechem na twarzy powiedziałam,, że widzę jak
dbacie o moją linią,,. Usłyszałam tylko ,,oj tam oj tam!,,. I to cały komentarz
na ten temat. W koszu znalazłam moją ulubioną kawę oraz stos kruchych
ciasteczek naszego ulubionego producenta ,,Dr Gerard”. W koszu były Rurki,
Witaminki oraz najsmaczniejsze pierniczki. Wiedziałam, że ten upominek bardziej
zrobili pod siebie. Jak znam swoich panów za chwilę będą pytać czy mogą się
poczęstować. I nie myliłam się. Jak tylko ciastka wyłożyłam na talerz, ledwo
się odwróciłam już ich nie było. I dobrze , mniej dla mnie. Poszłam odwiedzić
koleżankę, wstąpiłam na chwilę do jej pracy. Okazało się, że właśnie świętują. Panowie obsługiwali panie. Robili kawkę
, herbatkę oraz małe kanapeczki. Nie zabrakło też łakoci. Zauważyłam na
talerzyku wafelki oraz Rurki kakaowe z kremem advocat ,,Dr Gerard”. Panie
zachwycone, żyć nie umierać. Szkoda tylko drogie Panie, że ten dzień jest tylko
raz w roku. Jutro nadejdzie szara rzeczywistość, ale dzisiaj możemy się tym
dniem cieszyć. Po powrocie do domu postanowiłam jeszcze panów jakoś
wykorzystać, poprosiłam o przygotowanie obiadu, a ja zanurzyłam się w wannie
pełnej pachnącej piany. Udało się , bez awantur zjedliśmy obiad, a potem każdy
udał się do swoich zajęć . Ja z wielką przyjemnością odwiedziłam stronę
internetową ,,Dr Gerard”, znalazłam w deserotece wiele ciekawych przepisów,
które mam zamiar w przyszłości wykorzystać. Wszystkiego Dobrego Miłe Panie. A
Panowie nie martwcie się już 10 marca
wasze będzie święto. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz