czwartek, 10 marca 2016

nowe kolekcje smakołyków


W marcu  jest wiele miłych dni. Na początku marca są moje imieniny, a 8 marca Dzień kobiet i imieniny przyjaciółki Beaty. W połowie marca znowu imieniny babci i brata. Nie wyprawiałam hucznych imienin. Kupiłam ciastka znanej firmy Dr. Gerarda mazurki kajmakowe i pasja marcepanowa. Pod wieczór przyszła Koleżanka więc poczęstowałam ją tymi smakołykami. Zaraz zainteresowała się ciastkami, bo jeszcze takich nie jadła. To jest nowa kolekcja słodkości z okazji świąt. Zaprosiła mnie w sobotę na kawę. Prawdopodobnie Beatka będzie obchodziła imieniny. Muszę kupić jakiś symboliczny prezent. Ona przyniosła mi wino i kosmetyczkę z perfumami. 8 marca po pracy wyruszyłam do sklepu na poszukiwanie prezentu. W tym uroczystym dniu większość kobiet dostaje kwiaty od swoich najbliższych. Ja w tym roku nie dostanę chociażby jednego marnego kwiatuszka. Pokłóciłam się z chłopakiem i od miesiąca nie mamy ze sobą kontaktu. Może ja troszkę zawiniłam, bo spotkał się z byłą dziewczyną i mi o tym nie powiedział. Dopiero przez przypadek dowiedziałam się od niej. Pewnie chciała, żebym z nim zerwała i niestety tak się potoczyło. Pod wpływem impulsów nakrzyczałam na niego i wyrzuciłam go z domu. Oddałam pierścionek zaręczynowy i odwołałam muzykantów i salę. Koszty wpłaty wysłałam pocztą. Przeprowadziłam się na stancję i zmieniłam numer telefonu. Zupełnie nie słuchałam co do mnie mówił i przekonywał mnie, że jestem w błędzie. Dopiero potem zastanowiłam się nad tym wszystkim. Jednak było już za późno. Teraz jestem samotna pomimo tłumu ludzi w sklepie. Najbardziej boli mnie, że młodzi ludzie przechodzą obok mnie ze szczęśliwą miną i pewnie z prezentem w koszyku. Kupiłam koleżance komplet ręczników, a sobie na otarcie łez paczkę ciastek Dr. Gerarda mazurki sernikowe.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz