Odprowadzając wnuczka do przedszkola spotkałam się z babcią i Zosią koleżanką wnuczka z przedszkola.
Dzieci na swój widok bardzo się ucieszyły, ponieważ całe wakacje nie mieli okazji nigdzie się spotkać.
Babcia Zosi zaproponowała nam, że może popołudniu spotkalibyśmy się przy piaskownicy.
Dzieci się pobawią, a my sobie porozmawiamy, bo też przez całe wakacje żeśmy się nie widziały.
Dzieci bardzo się ucieszyły, więc ja też chętnie się zgodziłam.
Wracając z przedszkola weszłam do sklepu, żeby zrobić jakieś zakupy na obiad. Przechodząc koło regału ze słodyczami zobaczyłam Rogaliki pudrowane Dr Gerarda, pięknie opakowane postanowiłam je kupić.
Przypomniałam sobie, że już gdzieś je jadłam, chyba u koleżanki, i wiem, że bardzo nam smakowały.
Kupiłam dwie paczki. Jedną zostawiłam w domu, a drugą zabrałam na nasze spotkanie przy piaskownicy.
Rogaliki pudrowane Dr Gerarda były przepyszne. Kruche zawijane ciastko z bardzo smacznym nadzieniem i posypane cukrem pudrem.
Dzieci nie mogły się najeść, a babcia Zosi mówiła, że ona też piecze rogaliki, ale jej nie są tak dobre jak te. Obie doszłyśmy do wniosku, że po co czas marnować i samemu piec, jeśli można kupić takie pyszne Rogaliki pudrowane od Dr Gerarda, a czas spędzony w kuchni zamienić na czas zabawy z wnukami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz