piątek, 9 września 2016

Jubileuszowe menu.

            Witam serdecznie w kolejny wrześniowy poranek. W telewizji mówią, że film „Smoleńsk” już w kinach. Ostatnio w necie widziałem, że jest to film Fantazy. A komentarze też nie są przychylne. Wracam na ziemię. Moja ślubna nadal na chorobowym i w sklepie poprosiłem o sprowadzenie nowych produktów dr Gerard takich jak „Scooby- doo ciasto łapki” i „Czekoladowe ciastka Scooby – Doo”. Wszystko dla mojej Ukochanej. Doskonale wiem, że słodycze tej firmy należą do jej ulubionych. W ten weekend mamy zaproszenie na urodziny i robię, co mogę, aby wszyscy byli zdrowi i byśmy mogli całą rodziną tam się wybrać. Na tej uroczystości będzie kuzyn z żoną, których widujemy raz może dwa razy w roku. Chciałbym bardzo się z nimi spotkać. Tym bardziej, że Monika przeszła na dietę bezglutenową. A za dwa tygodnie organizujemy rocznice ślubu i chcemy się dowiedzieć, czym możemy ją ugościć. Nigdy nie mieliśmy w rodzinie osób na takiej diecie i musimy dodać do menu potrawy bezglutenowe. Z tego, co wiem, to dieta ta polega na wyeliminowaniu wszystkiego, co pochodzi od zbóż. Czyli pszenicy, żyta, pszenżyta, orkiszu i jęczmienia. Domyślam się, że są jakieś zastępcze produkty. Ale jak to jest nie jeść tradycyjnych produktów: chleba, naleśników czy makaronu. Na samą myśl o tej diecie mam ochotę na tradycyjnego wafelka PryncyaPałki. Mniam mniam, jakie one są pyszne, chrupiące i czekoladowe. Nigdy z nich nie zrezygnuję.

            Jak widzicie, muszę spotkać się z rodziną, aby nie popełnić jakiegoś błędu w jubileuszowym menu. Na uroczystości będzie dwadzieścia osób i chciałbym, aby każdy wyszedł zadowolony i najedzony. O dzieci się nie martwię, jak zawsze kupię kruche ciastka i rurki waflowe. A dla dorosłych z żoną musimy ułożyć takie menu, aby potrawy nie powtarzały się na każdej rodzinnej imprezie.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz