Witam
serdecznie w kolejny wrześniowy poranek. W telewizji mówią, że film „Smoleńsk”
już w kinach. Ostatnio w necie widziałem, że jest to film Fantazy. A komentarze
też nie są przychylne. Wracam na ziemię. Moja ślubna nadal na chorobowym i w
sklepie poprosiłem o sprowadzenie nowych produktów dr Gerard takich jak „Scooby-
doo ciasto łapki” i „Czekoladowe ciastka Scooby – Doo”. Wszystko dla mojej
Ukochanej. Doskonale wiem, że słodycze tej firmy należą do jej ulubionych. W ten
weekend mamy zaproszenie na urodziny i robię, co mogę, aby wszyscy byli zdrowi
i byśmy mogli całą rodziną tam się wybrać. Na tej uroczystości będzie kuzyn z
żoną, których widujemy raz może dwa razy w roku. Chciałbym bardzo się z nimi
spotkać. Tym bardziej, że Monika przeszła na dietę bezglutenową. A za dwa
tygodnie organizujemy rocznice ślubu i chcemy się dowiedzieć, czym możemy ją
ugościć. Nigdy nie mieliśmy w rodzinie osób na takiej diecie i musimy dodać do
menu potrawy bezglutenowe. Z tego, co wiem, to dieta ta polega na
wyeliminowaniu wszystkiego, co pochodzi od zbóż. Czyli pszenicy, żyta,
pszenżyta, orkiszu i jęczmienia. Domyślam się, że są jakieś zastępcze produkty.
Ale jak to jest nie jeść tradycyjnych produktów: chleba, naleśników czy
makaronu. Na samą myśl o tej diecie mam ochotę na tradycyjnego wafelka
PryncyaPałki. Mniam mniam, jakie one są pyszne, chrupiące i czekoladowe. Nigdy z
nich nie zrezygnuję.
Jak
widzicie, muszę spotkać się z rodziną, aby nie popełnić jakiegoś błędu w jubileuszowym
menu. Na uroczystości będzie dwadzieścia osób i chciałbym, aby każdy wyszedł
zadowolony i najedzony. O dzieci się nie martwię, jak zawsze kupię kruche
ciastka i rurki waflowe. A dla dorosłych z żoną musimy ułożyć takie menu, aby
potrawy nie powtarzały się na każdej rodzinnej imprezie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz