Pan Witold akurat był na swoim stanowisku pracy i wykonywał powierzone
mu zadanie czyli montował w holowniku jedną z podstaw pod silnik główny w jakie
miała być wyposażona ta jednostką. Pracę tą wykonywał wraz z swoim pomocnikiem
gdy podszedł do niego kolega z informacją, że w najbliższą sobotę jest
organizowany wyjazd na grzyby i są robione zapisy. Na tą wiadomość on bardzo
się ucieszył, gdyż lubił przebywać w głuszy leśnej i zbierać grzyby.
Odpowiedział koledze, że dziękuje za tą informację i na pewno z niej skorzysta.
W połowie dniówki była przerwa na śniadanie i teraz nadeszła jej pora więc on
jak i inni pracownicy już schodzili ze swoich stanowisk pracy na przerwę
śniadaniową. Pan Witold tak jak i jego koledzy udał się na stołówkę. Podczas
spożywania posiłku słyszał jak to rozmowa toczy się na temat najbliższego
wyjazdu na grzyby. Na koniec śniadania pan Witold sięgnął po rarytas jaki mu
pakuje jego żona czyli rogalik pudrowany od tak lubianego producenta łakoci
jakim jest Dr Gerard. Teraz i on wdał się w rozmowę na temat grzybobrania.
Rozmowa dotyczyła także i pogody, mówili oni pogoda jest ciepła i są opady
deszczu więc wyjazd będzie pewnie owocny. Jeszcze gdy znajdował się na swoim
stanowisku pracy przed śniadaniem, zaraz gdy kolega poinformował go o wyjeździe
na grzyby podjął on decyzję, że na ten wyjazd zabierze z sobą córkę, ona tak
jak i on lubiła zbierać grzyby i znała się na nich bardzo dobrze. Teraz z takim
postanowieniem poszedł zapisać ich obydwoje na listę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz