Witam.
Jak to bywa w rodzinie, czasami trzeba sobie pomóc. Czasami jest tak , że ta
pomoc jest potrzebna bardzo często. A może, za często. A ja nie umiem odmówić.
Chyba potrzebuję szkolenia z asertywności. Po raz kolejny mój brat poprosił
mnie o popilnowanie jego dzieci. Uwielbiam je, ale tego dnia miałam co innego w
planach. Byłam umówiona z kolegą do kina na świetny film. Dobrze , że jeszcze
wtedy nie mieliśmy biletów. Mój braciszek o odwiedził mnie o świcie ze swoimi córeczkami i błagał o przypilnowanie
i ich przez jakieś trzy godzinki. Ale ja
już znam jego trzy godzinki i tym razem się nie myliłam. Z moimi siostrzenicami
spędziłam cały dzień. Kino odwołałam i musiałam wymyślać atrakcje dla dwóch małych
dziewczynek. Pierwsze swoje kroki wraz z nimi skierowałam do sklepu. Tam
kupiłam ich ulubione ciasteczka czyli Scooby- Doo ciastko łapki, Maślane
herbatniki Scooby- Doo oraz Czekoladowe ciastka Scooby- Doo. Już wtedy
wiedziałam co lubią oglądać młode damy. Oczywiście filmy ze Scooby 0Doo. Siedziały
,oglądały i zajadały się pysznymi ciasteczkami. Ja w tym czasie mogłam
przygotować obiad. Kiedy skończyłam, zabrałam dziewczynki na plac zabaw.
Chciałam by oderwały się od telewizora i od słodyczy. Biegałyśmy, skakałyśmy
około trzech godzin. Widziałam , że młode damy padają ze zmęczenia. Zabrałam je
do domu, nakarmiłam i razem z nimi usiadłam by obejrzeć bajkę. Nie ukrywam
uśmiałam się razem z nimi. Zajadałyśmy się najlepszymi ciasteczkami dla dzieci
i czekałyśmy na przyjazd mojego brata. A przyjechał około dwudziestej pierwszej
z wielką paczką kruchych ciasteczek firmy ,,Dr Gerard”, dziękując mi bez
granic. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz