Moje
ulubione ciastka w paczce.
Wrzesień
cały czas zachwyca nas swym pięknym słońcem i kolorowymi liśćmi
mieniącymi się na słońcu. W niedzielę kiedy rano wstałam i
zobaczyłam mgłę unoszącą się nad polami widok był niesamowity.
Wyjechałam rano rowerem na działkę chciałam zacząć prace
porządkowe jesienne ale kiedy na nią dotarłam było wilgotno i
słońce jeszcze tak mocno nie grzało postanowiłam napawać się
tym widokiem i zrobiłam kawę, wyciągnęłam leżak i delektowałam
się przywiezionymi ciastkami dr Gerarda a wzięłam ze sobą
herbatniki z cukrem są one zapakowane i nie mają czekolady
więc w upalny dzień nie musimy się martwić, że się rozpłyną.
I tak mi zeszła dobra godzinka fajnie się tak pracuje. Moja
rodzinka jeszcze leżała jak wyjeżdżałam szykowali rzeczy nad
jezioro i mieli o 11 po mnie przyjechać rower zostawię na działce
aby się nie wracać do domu. Czas do pracy wzięłam sekator
poobcinałam delikatnie róże oraz niektóre krzaki malin. Niestety
susza spowodowała, że moje surfinie i begonia lekko wyschły jak
również plusem za to suszy jest to, że trawa słabo rośnie i nie
trzeba jej tak często kosić. Przygotowuję się i czekam na deszcz
aby przekopać i przygotować ziemie pod wysiew trawy. Mam nadzieję,
że w tym roku uda mi się kawałek dosiać. Ekipa już niestety po
mnie zadzwoniła i trzeba było przerwać delikatne prace działkowe
wzięłam ze sobą resztę herbatników z cukrem na pewno je zjedzą
nad wodą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz