Siostra od młodych lat uwielbiała uczestniczyć w imprezach, a
przede wszystkim organizować wszelkiego typu uroczystości.
1 września przypadały imieniny teściowej. Był to czwartek,
więc w takich sytuacjach przekładała świętowanie na sobotę lub niedzielę. Otrzymałem
zaproszenie, a wiedząc, iż tradycyjnie zrobi coś pysznego nie mogłem nie skorzystać
z okazji spróbowania czegoś nowego.
Wcześniej kupiłem skromny prezent i w niedzielne popołudnie
ruszyłem do siostry tzn. do teściowej, oczywiście nie mojej. Przywitanie się ze
wszystkimi przybyłymi, życzenia dla solenizantki buzi, buzi i wreszcie do
stołu. I nie pomyliłem się!
Na syto zastawionym stole wyróżniał się pysznie wyglądający
„Placek budyniowy”. Znając siostrę, ostatnio gustuje w Deserotece Dr Gerarda.
Obok placka, na sporej wielkości talerzu, leżały przeróżne
słodkości, między innymi wyróżniały się spośród nich HERBATNIKI z CUKREM,
CZEKOLADOWE CIASTKA SCOOBY- DOO, TRICK KAKAOWY Dr Gerarda. Bardzo zmysłowo
poukładane, że gdyby ręce odmawiały sięgnąć choćby po jedno, to zmysł wzroku
nie pozwoli na opór.
Mimo, iż goście zjedli tradycyjny obiad i wiele innych
dodatków do obiadu, i tak nie mogli się
oprzeć spróbowania kawałeczka „Placka budyniowego” z przepisu na Deserotece Dr
Gerarda.
Niedzielne popołudnie spędziłem słodko, smacznie, a nade wszystko miło i wesoło!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz