środa, 7 września 2016

Odwiedziny cz.3

Pan Witold był bardzo zadowolony, że udało mu się załatwić chociażby te dwa dni urlopu i teraz po pracy wracał do domu w wyśmienitym humorze. Po wejściu do mieszkania zaczął nadal rozmyślać nad wizytą siostry wraz z rodziną. Po zjedzeniu posiłku, włączył tv i zaczął chrupać rogaliki pudrowane oczywiście od tak lubianego przez niego producenta łakoci jakim jest Dr Gerard. Jednak po półgodzinnym oglądaniu programu wyłączył on tv i poszedł do drugiego pokoju. Tu włączył komputer i wszedł na stronę deseroteki jaką ma tak dobrze mu znany producent słodkości Dr Gerard, pomyślał sobie podam na stół to co najlepsze i zaczął przeglądać przepisy ciast znajdujące się na tej stronie. Gdy już słońce zaczynało chylić się ku zachodowi wiedział on już co ma podać na stół, teraz robił spis potrzebnych mu rzeczy jakie musi kupić w sklepie. Przyjazd siostry zbliżał się wielkimi krokami i na dwa dni przed jej przyjazdem pan Witold udał się do sklepu po zakupy jakie wcześniej zapisał sobie na kartce. Chodząc między regałami wrzucał rzeczy do koszyka jednocześnie wykreślając  już te, które tam się znalazły. Wreszcie przyszła kolej na kupno słodkości, tu on wrzucił do koszyka ciastka dla siostrzenicy takie jak ciastka witam oraz markizy mafijne lemon oczywiście od producenta Dr Gerarda. Wreszcie nadszedł ten dzień, dzień przylotu jej siostry z rodziną. Pan Witold pojechał na lotnisko w celu przywitania się z nią i zabraniu jej do domu. Samolot przyleciał punktualnie i po paru minutach obydwoje rodzeństwa się ściskało na przywitanie. Następnie zawiózł on siostrę do siebie i zastawił stół. Jego goście byli zachwyceni daniami ale najbardziej przypadł im do gustu wypiek jaki zrobił pan Witold. Jego siostrzenicy też bardzo przypadły do gustu ciastka i poprosiła mamę aby właśnie takie jej kupowała. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz