środa, 21 września 2016
Po dobrych ciastkach - dobra koncentracja
Nad brzeg jeziora było kilkanaście metrów od budynku. Patrząc z okna pokoju, podziwiać mogłem wielobarwność krajobrazu… Słońce jeszcze lśniło – odbijając swoją tarczę w glazurze tafli wodnej. Kolorystyczne niebo również przeglądało swoją twarz w mokrym, bujającym się od podmuchów ciepłego wiatru lustrze. Jest tu pięknie… Kolorowo i spokojnie. Opierając się o parapet, obserwując okoliczny teren, czułem jak zmęczenie ulatnia się ze mnie. Uczucie było takie, jakbym poddał się jakiejś metamorfozie. Zacząłem knuć plany na jutro… Miałem ochotę na jakąś dobrą przegryzkę… Bo jeśli powoli żuje się coś smacznego – a najlepiej jakieś smaczne ciastko – to daje się energii szarym komórkom i się lepiej myśli! Podszedłem do stolika i sięgnąłem po sprawdzone już wcześniej w takich przypadkach - maślane herbatniki Scooby- Doo. Wróciłem z powrotem do okna. „Hej, hej!” – Ktoś zawołał kobiecym głosem. To pani Basia przechodząc obok po trawniku, zauważyła mnie i pomachała ręką. Odwzajemniłem się, uśmiechając od ucha do ucha. Zabrałem ze stołu pozostałe ciastka – najlepszego producenta - Dr. Gerarda, po czym wyszedłem na podwórko, aby porozmawiać z panią Basią i uzyskać ewentualne
Porady, co do jutrzejszych zajęć… Usiedliśmy wygodnie w ogródku przy stole – i po zjedzeniu kilku ciastek, wszystko miałem już ustalone.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz