wtorek, 13 września 2016

„Karpatka dla leniwych z teściową w tle"


Nie ma jak u teściowej. Najpierw uroczyste imieniny w otoczeniu najbliższej rodziny, a tydzień później przeprowadzenie gruntownego remontu pokoju.

Poniekąd remont był zamierzonym prezentem dla teściów. Nie obyło się bez kłopotów. Największym problemem w takiej sytuacji jest przygotowanie pokoju, a szczególnie wówczas gdy nie ma za bardzo gdzie ulokować mebli. Siostra w takich sytuacjach jest specjalistką. Potrafi dobrze doradzić.  Poradziła sobie bez mrugnięcia okiem. Pierwszy dzień wypełniony był wynoszeniem, przenoszeniem, zdejmowaniem i odkręcaniem wyposażenia pokoju. Nie lada wyzwaniem było zrywanie tapet. Wszystko po to, by jak najlepiej przygotować grunt pod wymianę instalacji.

W trakcie gdy my, to jest ja ze szwagrem, wykuwaliśmy tynk pod kable, siostra zagłębiła się w internetową stronę  www.drgerard. Zainteresowała się Deseroteką. Była już bardzo zmęczona i stwierdziła, że to coś dla Niej. Nie chciało się jej wytężać umysłu na coś skomplikowanego. KARPATKA była w sam raz dla leniwych.

Skorygowała listę składników z przepisu z zawartością swojej szafki i okazało się, że nawet starczyłoby na dwie Karpatki. Zebrała resztkę sił i przystąpiła do realizacji zamierzonego celu tj. wypieku „KARPATKI DLA LENIWYCH” z przepisu na Deserotece Dr Gerarda.

Zanim uporaliśmy się z usunięciem starej tapety ze ściany, wykuciem kanałów pod nową instalację i usunięciem nagromadzonego kurzu z przeprowadzonych prac, siostra już oczekiwała na nas z kolacją. Hitem był deser, który wyszperała wśród innych przepisów. Bardzo nam smakował.

Mimo, iż siostra była bardzo strudzona KARPATKA udała się wyśmienicie. Dzień zakończyliśmy pracowicie. Pyszny deser dał Nam pokłady energii na kolejne prace remontowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz