Witam.
Nie ma to jak upalne lato i mnóstwo leniwych dni. Ja ostatnio takie miałam. Ja
po prostu nic nie musiałam. Robiłam tylko to na co miałam ochotę. Rano, no
jeżeli godzinę jedenastą można nazwać rano, wypijałam kawkę w towarzystwie
przepysznych Herbatników z cukrem ,, Dr
Gerard”. I tak zaczynał mi się miły dzień. Potem kocyk , radio i plażowanie.
Wybierałam ustronne miejsca, gdzie prawie wcale nie było ludzi. Po prostu bezludna
wyspa. Słuchałam świetnej muzyki lub przeglądałam strony internetowe. Kiedy
zaczynałam robić się głodna, przeglądałam deserotekę na stronie
internetowej ,,Dr Gerarda” i marzyłam o
pysznym daniu. Marzenia musiałam przetworzyć w czyn i szłam na jakiś delikatny
obiad. Po obiedzie spacer i znów leżakowanie z książka w ręku. Pewnego dnia po
takim cudnym dniu postanowiłam wieczorkiem coś przygotować słodkiego . Padło na
placek budyniowy. Raz ciach i miałam gotowy biszkopt i do niego przygotowałam
masę budyniową. Masę kupiłam gotową, tylko dodałam mleko i troszkę masła.
Przełożyłam placki biszkoptowe i polałam polewą - mleczną czekoladą. Pyszotka.
Miałam nosa z tym plackiem, bo okazało się , że w tym dniu zajrzała do mnie
moja przyjaciółka. Miałyśmy niezłą ucztę i mnóstwo ploteczek do obgadania.
Koleżanka zazdrościła mi moich wolnych dni. Zazdrościła pogody , spokoju i
wszystkiego. Chyba zauroczyła mój wolny czas, ponieważ na drugi dzień od rana
padał deszcz. Poszłam tylko do sklepu na zakupy i na osłodzenie sobie tego dnia
kupiłam Rogaliki Pudrowe oczywiście ,,Dr
Gerard”. Z takim smakołykiem mogłam
czekać na ponowne słońce. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz