wtorek, 13 września 2016

Mój placek budyniowy

Witam. Nie ma to jak upalne lato i mnóstwo leniwych dni. Ja ostatnio takie miałam. Ja po prostu nic nie musiałam. Robiłam tylko to na co miałam ochotę. Rano, no jeżeli godzinę jedenastą można nazwać rano, wypijałam kawkę w towarzystwie przepysznych  Herbatników z cukrem ,, Dr Gerard”. I tak zaczynał mi się miły dzień. Potem kocyk , radio i plażowanie. Wybierałam ustronne miejsca, gdzie prawie wcale nie było ludzi. Po prostu bezludna wyspa. Słuchałam świetnej muzyki lub przeglądałam strony internetowe. Kiedy zaczynałam robić się głodna, przeglądałam deserotekę na stronie internetowej  ,,Dr Gerarda” i marzyłam o pysznym daniu. Marzenia musiałam przetworzyć w czyn i szłam na jakiś delikatny obiad. Po obiedzie spacer i znów leżakowanie z książka w ręku. Pewnego dnia po takim cudnym dniu postanowiłam wieczorkiem coś przygotować słodkiego . Padło na placek budyniowy. Raz ciach i miałam gotowy biszkopt i do niego przygotowałam masę budyniową. Masę kupiłam gotową, tylko dodałam mleko i troszkę masła. Przełożyłam placki biszkoptowe i polałam polewą - mleczną czekoladą. Pyszotka. Miałam nosa z tym plackiem, bo okazało się , że w tym dniu zajrzała do mnie moja przyjaciółka. Miałyśmy niezłą ucztę i mnóstwo ploteczek do obgadania. Koleżanka zazdrościła mi moich wolnych dni. Zazdrościła pogody , spokoju i wszystkiego. Chyba zauroczyła mój wolny czas, ponieważ na drugi dzień od rana padał deszcz. Poszłam tylko do sklepu na zakupy i na osłodzenie sobie tego dnia kupiłam  Rogaliki Pudrowe oczywiście ,,Dr Gerard”.  Z takim smakołykiem mogłam czekać na ponowne słońce. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz