czwartek, 8 września 2016

„Narodowe czytanie z Dr Gerardem”


Pani sołtys, nie chcąc odbiegać od narodowych ideałów, również postanowiła zorganizować narodowe czytanie „Quo Vadis”.

W porozumieniu z ks. Proboszczem, o udostępnienie salki katechetycznej na sobotę w tak szczytnym celu, poczęto przygotowania do imprezy.

Przygotowanie mównicy, sprzęt nagłaśniający, a przede wszystkim woda jakieś zakąski. Pani sołtys zadeklarowała duży karton słodkości Dr Gerarda z zaprzyjaźnionej hurtowni.

Kilka pań w trakcie przygotowań świetlicy do ”Wielkiego czytania” również oferowało swoją pomoc w dostarczeniu czegoś słodkiego i pysznego.

Wczesnym rankiem na otwarcie świetlicy stawiła  się spora grupka młodzieży, aby ponakrywać stoły oraz poukładać dostarczone owoce i wielki karton przeróżnych słodkich wyrobów Dr Gerarda takich jak: CIASTKA vit’AM, MARKIZY MAFIJNE LEMON, TRICK KAKAOWY, ROGALIKI PUDROWANE, HERBATNIKI z CUKREM, CZEKOLADOWE CIASTKA SCOOBY- DOO i jeszcze wiele innych.

Na krótko przed rozpoczęciem czytania epokowego dzieła, dotarły panie, które obiecały donieść wyroby własnej roboty. Jakby wszystkie się zmówiły, bo zrobiły desery z Deseroteki Dr Gerarda, takie jak np.: KARPATKA DLA LENIWYCH, SERNIK NOWOJORSKI i jeszcze parę innych. Tak smakowicie wyglądające, że aż ślinka ciekła na ich widok. Zachodziła obawa, iż te wszystkie słodkości, a szczególnie desery będą rozpraszały czytających.

Pierwsza czytanie rozpoczęła pani Ela, jako głowa naszego sołectwa. Wszyscy zebrani na świetlicy słuchali jak zahipnotyzowani.

Pełna powaga dzieci i młodzieży w trakcie czytania dzieła cieszyła ks. Proboszcza, dlatego postanowił czytać jako drugi, tuż po pani sołtys, aby dać dobry przykład obecnej młodzieży na świetlicy.

W trakcie krótkich przerw serwowano kawę, herbatę, wodę mineralną, a nawet soki, aby nie rozpraszać osoby czytającej jak i słuchających.

Wszyscy słuchali delektując się słodkościami Dr Gerarda. Do samego wieczora świetlica pękała w szwach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz