czwartek, 12 listopada 2015

Z wizytą u chorego.

Wczoraj rano odwiedziłem Karola -po uprzednim zaproszeniu, ponieważ nie chodzę tam, jeśli nie zostanę zaproszony.  Ostatnio Kacper zachorował na gardło i leży w łóżku. Jak się dowiedziałem jest bardzo kapryśny. Jego matka przezywa z nim ciężkie chwile i wszyscy domownicy dostają za swoje.
Dotychczas Kacper powstrzymywał się od zrzędzenia i kaprysów w mojej obecności, więc myślę, że tym razem też się ucieszy moją obecnością.
Wiem też, że jest wielkim łasuchem, więc po drodze wstąpiłem do marketu by zakupić trochę słodyczy firmy Dr Gerarda. W sklepie wybrałem Biszkopty, Markizy i dwie paczki Pryncypałek, oczywiście wszystkie słodycze wyprodukowane przez Dr Gerarda, gdyż właśnie tej firmy słodycze również smakują Kacprowi. Biedny Kacper, wiem, że bardzo cierpi, ale mam nadzieję, że skusi się na te smakołyki. Kacper bardzo ucieszył się, że go odwiedziłem. Nawet  tak ozdrowiał, że rozegraliśmy dwie partyjki w szachy.  Po obiedzie, który zjedliśmy razem wróciłem do domy i obiecałem, że w niedzielę znów go odwiedzę, by się odegrać, gdyż obie partyjki niestety przegrałem.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz