Przyjechali domnie goście. Są to moi bardzo dobrzy znajomi. Przyjechali niespodziewanie. Nie miałem nic do kawy, więc trzeba było iść do sklepu. Kupiłem pyszne wafle od Doktor Gerard. Pomyślałem, że dobrze by było czymś je przełożyć więc kupiłem jeszcze masę korówkową w puszcze. Wafle te z masą korówkową okazały się bardzo dobre. Przy waflach i kawie minęło nam popołudnie. Wspominaliśmy stare czasy gdyż znamy się jeszcze z lat szkolnych. Nawet chodziliśmy do tej samej klasy. Kontakt utrzymujemy do tej pory. Mieszkamy w tym samym mieście. Nie obejrzeliśmy się i był już wieczór. Trzeba było się rozejść. Więc pojechali. Mam też zamiar ich odwiedzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz