Wczoraj dostało mi
się od żony „bojowe zadanie’”! Ze względu na to że miałem wolny dzień,
przypadły mi zajęcia kuchenne, czyli przygotowanie obiadu i posprzątanie
kuchni. Co mam ugotować??? Rzekomo menu ma zależeć od moich pomysłów, bo jak
zawsze moja żona twierdzi że „zje obojętnie co”… Od siebie dodam, że może być
„obojętnie” – pod warunkiem że nie będzie tam: ryżu, kaszy gryczanej, owoców
morza, batatów, baraniny – i jeszcze kilkunastu innych rzeczy. Czyli że - mogę
ugotować obojętnie co, pod warunkiem, że będzie to zupa pomidorowa z makaronem
oraz kurczak w potrawce z ziemniakami i zasmażanymi burakami. A na deser –
jakieś dobre ciastka z firmy Dr. Gerard… I tu jest największy problem – które
to mają być te ciastka, bo z Dr. Gerarda wszystkie są dobre. Ale jeden problem,
to nie problem… Najgorsza rzecz jest w tym, że – na przykład dla mnie,
wszystkie te ciastka są dobre w każdej chwili. Natomiast dla żony – tylko te są
dobre w danym momencie, na które akurat ma ochotę. Bóg jeden raczy wiedzieć, na
które będzie miała smak po obiedzie… Sprawdziłem zasoby domowe – do
przygotowania obiadu brakowało mi jedynie filetu drobiowego oraz buraków. Z tym
to akurat najmniej kłopotu. Wyjdę do sklepu obok i w pięć minut będę miał.
Nieco nagłowiłem się natomiast nad wyborem ciastek. Przyszedł mi jednak do
głowy pomysł, aby zerknąć na stronę – www.drgerard.eu. I była to bardzo trafna
myśl! Bo okazało się, że jest to nowa strona, na której można znaleźć nie tylko
pełny asortyment produkowanych przez tą firmę wspaniałych wyrobów, lecz także
propozycje przepisów na różne desery które bardzo prosto można wykonać w każdym
domu, przy użyciu ciasteczek produkowanych przez firmę Dr. Gerard. Przeglądnąłem
kilka tam zamieszczonych przepisów i postanowiłem, że kupię „Biszkopty”, oraz
draże „Maltikeks”. A do tego jeszcze kilka kolorowych galaretek. Zrobiłem z
tego „tęczową galaretkę na biszkoptach”, posypaną „Maltikeks”. Okazało się, że
nie tylko żona była zaskoczona tym deserem, ale i ja sam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz