W związku z tym, że we wtorek miałam
wielkiego lenia, to nic kompletnie mi
się nie chciało. Nie przygotowałam
(pierwszy raz) żadnego deseru, nie stworzyłam nic pysznego, nic też nie udało
mi się upiec. A mogłam się spodziewać, że skoro na drugi dzień jest święto to
rodzina czy znajomi na pewno wpadną z wizytą, ale nawet przez chwilę o tym
nie pomyślałam. No i właśnie dlatego
bardzo byłam zaskoczona i z początku zła i nie zadowolona, jak znajomi wpadli z
wizytą. Pierwsze o czym pomyślałam to, że nawet nie mam ich czym postępować,
ale gdy złość już przeszła, przypomniałam sobie, że chociaż miałam (i nadal
mam) taki przytłaczający dzień to jednak byłam wczoraj na zakupach i na pewno
kupiłam coś słodkiego. Więc zaczęłam przeglądać szafki i szuflady i w końcu znalazłam pyszne
biszkopty o smaku morelowo-śmietankowym, najsmaczniejsze rurki waflowe z kremem
orzechowym przyznam, że moje ulubione oraz kruche herbatniki z galaretką o
smaku wiśniowym i wafelki z kremem kokosowym w białej czekoladzie, wszystkie
ciasteczka od Dr Gerarda, ponieważ uwielbiam ciastka właśnie tej firmy.
Przygotowałam kawę i wyłożyłam ciastka na patery. Znajomi zajadali się i
zachwycali słodkościami, a mnie to nawet dobrze zrobiła ich wizyta, w końcu
pozbyłam się tego lenia. Długo rozmawialiśmy, śmialiśmy się, a ciasteczka Dr
Gerarda mile nam towarzyszyły i można powiedzieć, że uratowały to moje
lenistwo. A do tego wszystkim bardzo smakowały. Znajomi stwierdzili, że będą
jeszcze nie raz smakować ciastka od Dr Gerarda. Polecam ciastka Dr Gerarda
wszystkim, ponieważ są najpyszniejsze i każdy może wybrać coś dla siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz