wtorek, 10 listopada 2015

LODOWIEC GIZELI

LODOWIEC GIZELI
Pojechaliśmy z Filipem na wieś odwiedzić  moją koleżankę z czasów studenckich. Przypadło to akurat w Święto Niepodległości. Jest to również dzień świętego Marcina. Starym polskim zwyczajem jest pieczenie gęsiny w tym dniu oraz pysznych drożdżowych  rogalików. Moja koleżanka jest z natury dość przewrotną osobą w taki zadziwiający, pozytywny sposób. Jak powinno się piec rogaliki, to ona zrobi odwrotnie i przygotuje zupełnie inny słodki smakołyk.  Wiedząc, że zastanę tam dzieci kupiłam  przepyszne zwierzaki z firmy Dr Gerard oraz znakomite maltikeks. Dzieciaki były zachwycone. Znów okazało się, że kupno  ciasteczek z firmy Dr Gerard było strzałem w dziesiątkę. Po raz kolejny nie zawiodłam się na dobrej  jakości ich produktów. Tak jak się spodziewałam moja zakręcona koleżanka przygotowała na ten dzień pyszne ciasto zwane lodowcem. Mówię wam istne cudo. Zjadłam tego całkiem solidną porcje hihihi.  Trochę z tym zabawy, ale warto poświęcić trochę czasu na przygotowanie. Przepis podam na końcu  mojego wpisu. Przy lampce dobrego czerwonego wina  plotkowałyśmy całe popołudnie. Filip oczywiście nie pił, ktoś przecież musiał być kierowcą.  Nasi panowie szybko znaleźli wspólny język. Śmiech bawiących się dzieci w drugim pokoju, wesoła  swobodna atmosfera to coś co zawsze chwyta mnie za serce. Czuć radosną szczęśliwą aurę tego domu. Żal było odjeżdżać. Pogodny nastrój towarzyszył nam w drodze powrotnej do  domu. Z sympatią wspominam nasz pobyt u Gizeli. To bardzo ważne, aby mieć przyjaciół, znajomych z którymi warto mile spędzać czas. Towarzystwo wartościowych, właściwych ludzi wzbogaca nas emocjonalnie i  intelektualnie. A teraz już obiecany przepis.
LODOWIEC
1 kostka masła
1 kostka margaryny kasia
5 żółtek
To wszystko dobrze utrzeć na jednolitą masę , następnie ugotować budyń według następującego przepisu
0,5 litra mleka
2 budynie śmietankowe (w proszku )
1 szklanka cukru
Cukier waniliowy
1 łyżka mąki ziemniaczanej
Tak przygotowany budyń należy dobrze  wystudzić 
Do naszego lodowca potrzebujemy jeszcze
2 galaretki o różnym smaku ( kolorze )
Kakao
Bakalie (rodzynki, orzechy, migdały, dobór dowolny )
0,5 kg biszkoptów
Zimny budyń połączyć z przygotowaną masą  ( utrzeć mikserem ), potem podzielić na dwie części, do jednej dodać kakao. W dużej szklanej misie ( lepiej się prezentuje ), lub tortownicy ułożyć biszkopty zamoczone w galaretce np. porzeczkowej, biszkopty wtedy zmienią kolor i ciekawiej będą się prezentowały zalane jasną galaretką tym razem np. ananasową. Jak więc wspomniałam zamoczone w galaretce biszkopty zalewamy warstwą kolejnej galaretki, na to wykładamy jasną część masy budyniowej i nakładamy na nią warstwę  dowolnych bakalii, przykrywamy  to kolejną tym razem ciemną częścią masy budyniowej. Mocno schładzamy, wręcz zamrażamy. Wyciągamy na krótko przed podaniem na stół. Właśnie wtedy możemy nasz lodowiec wzbogacić pokrojonymi owocami i zalać gęstniejącą galaretką. Całość bardzo szybko się zespaja, tworząc przepyszny deser.
Życzę smacznego.     



              

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz