Po udanym wypieku na minioną niedzielę,
kiedy to ciasto na bazie herbatników Mafijnych lemon od Dr Gerarda wyszło tak
wyśmienicie, że wszyscy się zachwycili, Ola dostała rozpędu. Zaplanowała, że
wypróbuje innych przepisów z użyciem gotowych wyrobów cukierniczych. Znalazła w
Internecie stronę, na której było więcej takich receptur. Przypadła jej do
gustu jedna z nich. Przepis na kruche ciasteczka z drażami Maltikeks Czekolada
Dr Gerarda. Pomyślała, że takie ciasteczka będą idealne by zapakować je do
szkoły. W piątek po lekcjach miała spotkać się ze swoim chłopakiem. Ciasteczka
miały być dla niego. W środę po skończonych lekcjach dziewczyna kupiła
wszystkie potrzebne produkty ze swojego kieszonkowego. Po powrocie ze szkoły
starannie ukryła przepyszne draże Maltikeks aby przypadkiem nikogo nie skusiły.
We czwartek po szkole miała zamiar zająć się pieczeniem ciasteczek. Gdy
następnego dnia Ola wróciła po zajęciach do domu gołym okiem widać było, że
jest podekscytowana nowym wyzwaniem. Zaraz po obiedzie dziewczyna chciała zająć
się wypiekami. Wyciągnęła zakupione produkty i wówczas okazało się, że draże zniknęły.
Ola miała łzy w oczach, gdy odkryła w koszu na śmiecie puste opakowanie po
drażach. Jej mama skwitowała tę sytuację stwierdzeniem, że najwyraźniej jest to
znak, by zajęła się odrabianiem lekcji. Niemniej wszystkim było przykro widząc
rozpacz nastolatki. Mój mąż poprosił mnie do pokoju gościnnego, który
zajmowaliśmy i wyciągnął z plecaka Maltikeks Tri-kolor Dr Gerarda. Poszliśmy do
Oli i podaliśmy draże prosząc by dopiero po zrobieniu pracy domowej przystąpiła
do pieczenia ciasteczek. Cieszyliśmy się bo dziewczynie humor się poprawił. Pod
koniec dnia gdy ciasteczka piekły się w piekarniku sprawa ze zniknięciem draży
wyjaśniła się. Tato Oli –ogromny łasuch miał ochotę na coś słodkiego i
przypadkiem natknął się na draże. Nie wiedział o zamiarach swojej córki. Był
przekonany, że ciasteczka kupiła jego żona dla niego a ponieważ nie było jej w
domu poczęstował się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz