Pierwsza klasa
Dla wielu dzieci pójście do szkoły było wielkim wezwaniem.
Tak było z naszą Julcią przeżyła to bardzo głęboko, co prawda mama zawsze była
przy niej, ale pomimo wszystko bardzo to przeżywała. Kiedy chodziła do
przeczkola niebyło rzadnych problemów rob igła to z wielką swobodą, traktując to,
jako zabawę? W przedszkolu była uśmiechniętą wesołą dziewczynką lubianą przez
wszystkich. Szkoła to jednak coś więcej, inne koleżanki, koledzy uważamy, że z
biegiem czasu wszystko będzie dobrze. Mama, aby rozładować to szkolne napięcie
kupiła, Julci produkty Dr Gerarda” kruche ciasteczka w czekoladzie mlecznej
biszkopty pierniki. To był dobry pomysł, gdy Julcia poczęstowała koleżanki,
napięcie nieco zmalało. Dr Gerard i jego przysmaki zmieniły nastawienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz