Chociaż rok szkolny zaczął się już parę dni temu to u
państwa Kowalskich przygotowania do pójścia
córki do następnej klasy zaczęły się na wiele czasu wcześniej. Zaraz po
zakończeniu roku szkolnego kupiła ona od koleżanki książki do nowej klasy,
teraz pozostało jej tylko kupić zeszyty i przybory szkolne oraz nową sukienkę
na rozpoczęcie roku szkolnego. Zrobiła ona za namową mamy listę potrzebnych
rzeczy i na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego mieli udać się do
sklepu. Wybór jaki padł na sklep gdzie się mieli udać po zakupy padł na duży
market w pobliskiej miejscowości. Wreszcie przyszedł dzień wyjazdu po zakupy, pani Krystyna nie omieszkała zrobić
i sobie listy zakupów korzystają z okazji wyjazdu do marketu. Wstali wcześnie
rano bo wiedzieli ile czasu może zająć im kupno tych rzeczy, najwięcej czasu
jak się domyślali zajmie im kupno sukienki dla córki gdyż ona lubiła przebierać
w rzeczach. Po odświeżeniu się i zjedzeniu śniadania udali się na parking
osiedlowy gdzie był zaparkowany ich samochód. Pan Witold otworzył drzwi i
wszyscy zajęli swoje miejsca. Droga do pobliskiej miejscowości gdzie mieściła
się galeria handlowa nie zajął im wiele czasu gdyż ruch na ulicy był mały i
była to sobota. Zajechali na parking przed market i pan Witold znalazł miejsce
do zaparkowania zaraz koło wejścia. Córka państwa Kowalskich wzięła z samochodu
ze sobą torebkę w której miała zapakowane biszkopty i pierniczki od producenta Dr Gerarda i teraz chrupiąc je ruszyła
do boksów z odzieżą. Po chwili wpadła jej w oko ładna sukienka i była jej
rozmiaru, więc ją kupiła. Potem kupili zeszyty i przybory szkolne, a na koniec
pani Krystyna zrobiła zakupy w części spożywczej. Córka państwa Kowalskich była
bardzo zadowolona z nowej sukienki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz