wit’AM drogich
internautów. Kolejny ranek, kolejny dzień, kolejny wpis w moim dzienniku. Może inaczej
w bloggu. Chodziłem ostatnio po galerii i robiłem zakupy. Przyszedł moment spożywki.
Chodziłem po wielkiej hali z wózkiem, który cosik prostej nie trzymał. Gdy chciałem
jechać prosto on jechał w lewo. Dojechałem a raczej kosz mnie dowiózł do
słodyczy. To postanowiłem kupić coś dzieciom. W oko wpadły mi produkty firmy „dr
Gerard”. Były kolorowo zapakowane o wesołych a nawet uśmiechniętych kształtach
a nazywały się WITAMINKI i ZWIERZAKI. Okazało
się, że zawierają witaminy A D i E. Coś słodkiego, smacznego oraz zdrowego. To idealna
przekąska dla mojej rodziny. Moim dzieciakom bardzo przypadły do gustu. Mogliśmy
wracać do domu. Tym razem bez wizyty w lodziarni, bo mieliśmy ciasteczka „dr
Gerard”. Nie rozumiem magii zakupów. Poszedłem po zegarek na rękę, a wyszedłem
z artykułami spożywczymi i ubrankami dla dzieci. Na czasomierz zabrakło kasy. A
ceny były zabójcze. Zaczynały się od 250 złotych a kończyły na 2 tysiącach. Postanowiłem
odwiedzić jubilera w centrum miasta. Tam są w normalnych, rozsądnych cenach. Będzie
powód wybrać się z dziećmi na spacer. Po drodze spędzimy czas bawiąc się na placu
zabaw potem pobiegają pociechy w Fontanie. Następnie odłączę się od rodziny i
może uda mi się kupić coś dla siebie. Właśnie doszedłem do wniosku, że ozdobą
mężczyzny jest między innymi zegarek. A ja kupuję ten element męskiej garderoby
od wielkiego święta na 18 urodziny a potem na 30 – ste. A można mieć niczym
kobiety torebki. Bardziej sportowy, bardzieja elegancki inny na wieczór inny na
spotkanie z kolegami na boisku. Nie tylko damskie torebki są w takich
rodzajach. Słodycze „dr Gerard” też są dla dzieci, dla dorosłych, kruche,
biszkoptowe, przekładane, nadziewane, rurki, okrągłe i kwadratowe, z galaretką
i z kremem oraz zdrowe z mikroelementami i witaminami. Inne firmy mogą tylko
pozazdrościć takich produktów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz