wtorek, 15 września 2015

Zegarek jak torebka.

wit’AM drogich internautów. Kolejny ranek, kolejny dzień, kolejny wpis w moim dzienniku. Może inaczej w bloggu. Chodziłem ostatnio po galerii i robiłem zakupy. Przyszedł moment spożywki. Chodziłem po wielkiej hali z wózkiem, który cosik prostej nie trzymał. Gdy chciałem jechać prosto on jechał w lewo. Dojechałem a raczej kosz mnie dowiózł do słodyczy. To postanowiłem kupić coś dzieciom. W oko wpadły mi produkty firmy „dr Gerard”. Były kolorowo zapakowane o wesołych a nawet uśmiechniętych kształtach a nazywały się WITAMINKI  i ZWIERZAKI. Okazało się, że zawierają witaminy A D i E. Coś słodkiego, smacznego oraz zdrowego. To idealna przekąska dla mojej rodziny. Moim dzieciakom bardzo przypadły do gustu. Mogliśmy wracać do domu. Tym razem bez wizyty w lodziarni, bo mieliśmy ciasteczka „dr Gerard”. Nie rozumiem magii zakupów. Poszedłem po zegarek na rękę, a wyszedłem z artykułami spożywczymi i ubrankami dla dzieci. Na czasomierz zabrakło kasy. A ceny były zabójcze. Zaczynały się od 250 złotych a kończyły na 2 tysiącach. Postanowiłem odwiedzić jubilera w centrum miasta. Tam są w normalnych, rozsądnych cenach. Będzie powód wybrać się z dziećmi na spacer. Po drodze spędzimy czas bawiąc się na placu zabaw potem pobiegają pociechy w Fontanie. Następnie odłączę się od rodziny i może uda mi się kupić coś dla siebie. Właśnie doszedłem do wniosku, że ozdobą mężczyzny jest między innymi zegarek. A ja kupuję ten element męskiej garderoby od wielkiego święta na 18 urodziny a potem na 30 – ste. A można mieć niczym kobiety torebki. Bardziej sportowy, bardzieja elegancki inny na wieczór inny na spotkanie z kolegami na boisku. Nie tylko damskie torebki są w takich rodzajach. Słodycze „dr Gerard” też są dla dzieci, dla dorosłych, kruche, biszkoptowe, przekładane, nadziewane, rurki, okrągłe i kwadratowe, z galaretką i z kremem oraz zdrowe z mikroelementami i witaminami. Inne firmy mogą tylko pozazdrościć takich produktów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz