wtorek, 8 września 2015

Hel cz.2

Pani Krystyna wybrała sobie strój jednoczęściowy, a jej córka dwuczęściowy. Teraz obie podążały w kierunku mieszkania w czasie drogi córka pani Kowalskiej spotkała na osiedlu swoją koleżankę z którą miała jechać na Hel. Teraz cała trójka podążała do mieszkania państwa Kowalskich. W domu mała Kowalska pokazała koleżance jaki to kupiła ona dzisiaj strój kąpielowy, a koleżanka pochwaliła ją za trafny wybór, on jej także się podobał. Wreszcie nadeszło sobotnie rano. Jako pierwsza wstała pani Krystyna podeszła ona do okna i podniosła roletę. Ostre promyki słońca zalały mieszkanie budząc pana Witolda. Po odświeżeniu się pani Kowalska udała się do kuchni w celu przygotowania śniadania. Następną osobą która wstała z łóżka to był pan Witold. Udał się on także do łazienki w celu odświeżenia ale najpierw obudził córkę. Spała ona jeszcze głębokim snem, ale wystarczyło, że pan Witold powiedział ’’ pora wyjazdu’’ i już była na nogach. Następnie zadzwoniła ona do koleżanki z informacją, że już niedługo będą wychodzić. Po dwudziestu minutach wszyscy domownicy siedzieli już przy stole i jedli śniadanie. Na wyjazd mieli zapakowane plecaki, zadbała o to pani Krystyna już na dzień wcześniej. Teraz zajmowała się robieniem prowiantu i pakowała go do koszyka w którym to już znajdowały się rurki i markizy od producenta Dr Gerarda, a które to kupiła wcześniej. Po zjedzeniu śniadania cała trójka udała się do korytarza i po założeniu obuwia wyszli z mieszkania na klatkę schodową. Pan Kowalski zakluczył mieszkanie i już schodzili na dwór. Na wejściu do klatki schodowej zastali koleżankę jej córki i tak jak i oni ona także miała plecak.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz