piątek, 11 września 2015
Filmowy wieczór
Wczoraj zadzwoniła do mnie moja córka żeby zdać mi relacje ze swojego spotkania z przyjaciółką. Nie widziały się ze sobą kilka miesięcy, bo jak to bywa w życiu dorastających ludzi, plany zmieniają się z dnia na dzień, a pomysłów na wprowadzenie w życie jeszcze więcej. Tak czy inaczej dziewczyny spotkały się po długiej nieobecności. I tutaj zaczyna się historia mojej córki, nie będę jej Wam opowiadać ze szczegółami, ponieważ nie starczyło by nam na to czasu, ale muszę się Wam czymś pochwalić. Kiedy moja córcia opowiadała mi jak wyglądało to spotkanie, że umówiły się na wieczór filmowy u niej w domu oraz, że przygotowała dużo pysznego jedzenia, tak żeby nie zabrakło na całą noc, powiedziała również że były z nimi słodycze Dr Gerarda, które zawsze są u nas w domu. Dziewczynki zajadały się rurkami, wafelkami oraz pryncypałkami i nie mogły się przy tym nagadać. Atmosfera była cudowna, zresztą potrafię sobie to wyobrazić, dwie kobiety, milion tematów, cała noc tylko dla nich. Coś pięknego!
Kiedy już moja córcia opowiedziała mi mniej więcej co u jej przyjaciółki, powiedziałam jej że jestem z niej bardzo zadowolona, ponieważ stanęła na wysokości zadania, przygotowała super wieczór dla nich, pyszne jedzenie no i wybrała najlepsze słodycze jakie mogły im towarzyszyć w tak ważnej chwili jakim było spotkanie po kilku miesiącach. Wiem również to, że się nie zawiodła, bo sama kiedy tylko wpadnie do domu na chwilkę bądź na nocowanie z mamą, pierwsze pytanie to: mamuś czy mamy coś słodkiego? i wtedy ja wyciągam słodkości Dr Gerarda, a jej radości jest warta każdych pieniędzy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz