Moja babcia bardzo lubi owoce, a w szczególności pomarańcze.
Właśnie wczoraj do nas przyjechała z dziadkiem na parę dni. Postanowiłam jej
zrobić pomarańczową niespodziankę. Zamiast piec kruche ciasto, to do deseru
użyłam moje ulubione krakersy. Wyszła tarta pomarańczowa bez pieczenia.
Składniki;
paczka krakersów Dr. Gerarda
1 masło ekstra
Masło lekko rozpuścić i wsypać drobno pokruszone krakersy.
Wyrobić ciasto i dokładnie wylepić wcześniej przygotowaną tartę.
Masa budyniowa
Pół litra mleka, 2 łyżki masła, budyń śmietankowy, 1 łyżeczka
mąki kartoflanej, 2 łyżki mąki pszennej, cukier waniliowy, 2 jajka. Z podanych
składników ugotować budyń. Dodatkowo trzy pomarańcze, dżem brzoskwiniowy,
galaretkę pomarańczową. Dżem zmiksować dodać suchą galaretkę i mieszać do
całkowitego rozpuszczenia się galaretki. Złożenie tarki pomarańczowej. Na
ciasto z krakersów wyłożyć zimny budyń, poukładać pokrojone pomarańcze i zalać
dżemem z galaretką. Wstawić do lodówki na parę godzin. Ukroiłam babci i
dziadkowi ciasto do kawy. Była zaskoczona ciekawym wyrobem. Najbardziej
zainteresował ją spód deseru. Musiałam jej wszystko wytłumaczyć jak zrobiłam.
Bardzo lubię rozmawiać z babcią i dziadkiem. Zawsze mają dla mnie czas i
wytłumaczą mi skomplikowane życiowe sprawy. Często się spotykamy, ponieważ
mieszkają niedaleko z moimi rodzicami. Z mężem kupiliśmy działkę koło lasu i
wybudowaliśmy domek. Sąsiadujemy z młodym małżeństwem też niedawno wybudowanym.
W przyszłym roku planujemy robić
ogrodzenie. Ja jestem na macierzyńskim,
bo mam malutką trzymiesięczną Kasie. Mąż jeździ tirami za granice i przyjeżdża
po kilku dniach. W zależności do jakiego kraju wyjeżdża. Nie lubię być sama,a nawet trochę się boje.
Na moją prośbę zjawiają się dziadkowie i mi towarzyszą do momentu aż mąż
przyjedzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz