czwartek, 12 listopada 2015

Spotkanie z rodzinką

Spotkanie z rodziną jest dla mnie bardzo ważne. Oprócz kontaktów telefonicznych warto spotkać się na kawie w sobotę lub w niedzielę. Z córką i mężem często odwiedzamy swoich rodziców. Przy każdym spotkaniu zapraszamy ich do nas. Niestety rzadko korzystają z zaproszenia chociaż nie mieszkamy daleko. Przyzwyczaili się, że to my do nich jeździmy. Będąc na Wszystkich Świętych powiedzieliśmy, że teraz oni muszą nas odwiedzić. Nie doczekaliśmy się ich wizyty. Upiekłam ciasto i zawiozłam teściom.
Składniki na biszkopt; 6 jajek, szk. cukru, 1 1/2 szk. mąki pszennej, 1/2 szk. mąki ziemniaczanej, 2 łyżeczki do pieczenia.
masa; 1 l mleka 2 budynie śmietankowe, 2 suche galaretki cytrynowe, 1 galaretkę rozpuścić w mniejszej ilości wody, masło ekstra, 4 łyżki cukru oraz moje ulubione markizy i maltikeksy Dr. Gerarda.
Wykonanie; białka ubić z cukrem na sztywną pianę, połączyć obie mąki i proszek do pieczenia. Wsypując delikatnie mieszać łyżką. Upiec w 180 stopni około 40 minut. Po upieczeniu przekroić na dwie części. Ugotować budyń i wsypać do niego 2 suche galaretki. Po wystudzeniu utrzeć z masłem. Do blaszki dać jedno ciasto nasączyć galaretką rozpuszczoną i położyć połowę masy. Na masę poukładać smaczne markizy śmietankowe namaczane w galaretce. Następnie położyć krem pozostawiając na dekorację. Na kremie położyć ciasto. Resztę kremu rozsmarować na cieście i udekorować wyśmienitymi drobnymi ciasteczkami o nazwie maltikeksy. Teściowa była pod wrażeniem mojego dzieła. Ona bardzo lubi ciasta, ale piecze prawie wyłącznie drożdżowe i nikt w tym jej nie dorówna. Oznajmiliśmy, że następnym razem przyjedziemy dopiero na święta. Zaskoczeni postanowili wybrać się do nas w niedzielę na obiad. Takie obiecanki słyszałam wielokrotnie, ale tym razem muszę im uwierzyć i przygotować dobry obiad.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz