Mam w domu przedszkolaka, który miesiąc temu poszedł pierwszy raz do przedszkola.
Początki były bardzo trudne, ponieważ nasz mały raczej bez rodziców nigdzie nie zostawał. Nawet gdy trzeba było zostawić go u babci to mógł siedzieć cały dzień, ale spać to do domu.
A tu nagle taka zmiana i bez mamy i trzeba jeszcze w południe iść spać. Dzisiaj mogę powiedzieć, że już jest dobrze. Wczoraj przyszedł z przedszkola z wiadomością, że jutro będą się bawić w poznawanie zwierząt.
Dużo się nie zastanawiałam, jak mu w tym pomóc, gdyż przypomniałam sobie, że ostatnio będąc w naszym supermarkecie widziałam ciastka dla najmłodszych Zwierzaki Dr Gerarda.
Z samego rana poszłam do sklepu i kupiłam dwie paczki Zwierzaków Dr Gerarda Zwierzaki maślane oraz Zwierzaki z polewą kakaową. Jedną mały zabrał do przedszkola, a drugą zostawiłam w domu, aby po powrocie dalej mógł kontynuować swoją zabawę ze Zwierzakami. Gdy wszedł do domu od razu zawołał. Mamusiu ja już znam prawie wszystkie zwierzątka, bo mam ich całą paczkę i te zwierzaki są przepyszne i tak bardzo mi smakują.. Moje zadanie polegało na tym, że musiałam mu wytłumaczyć, że te przepyszne ciasteczka mają kształt różnych zwierzątek, ale nie są zwierzątkami tylko ciasteczkami, które są bardzo smaczne, kruche i takie słodkie i dlatego dzieci je uwielbiają.
Także teraz to chyba najbliższy wyjazd trzeba będzie zaplanować do ZOO, aby mały mógł na żywo pooglądać różne zwierzęta i nie kojarzyć ich tylko z ciasteczkami Dr Gerarda.
Gdy na drugi dzień poszłam odprowadzić małego do przedszkola wszystkie dzieci w drzwiach go witały, a pani to nawet zapytała, czy dzisiaj też ma te przepyszne ciasteczka Zwierzaki Dr Gerarda?.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz