Kuchenne
przybory.
W środę
miałam okazję być na fajnym spotkaniu. Prezentowano i opowiadano
na nim o przeróżnych dostępnych na naszym rynku rzeczach a raczej
przedmiotach kuchennych. Szczególnie przydatnych dla osób z
dysfunkcją wzroku. Muszę powiedzieć, że na takich spotkaniach
zawsze mamy do dyspozycji kawę i herbat i zawsze każdy stara się
coś przynieść słodkiego. Ja akurat troszkę si spóźniłam i
przypadło mi miejsce koło Pana Józka, który piecze przepyszne
ciasta. Tym razem przyniósł drożdżówkę lekka jak puch z
kruszonką na maśle, przepyszna nie da się opisać jej smaku. Nasza
drużyna czyli kilku dobrych kumpli zawsze przynosimy coś dobrego z
naszej ulubionej firmy dr GERARDA I tym sposobem poznajemy
przeróżne pyszności. I inni również mogli pozna niesamowite
smaki ciastek kruchych takich jak ciastko wypełnione
czekoladowym kremem podobne do słoneczników oraz biszkopty
morelowe - śmietankowe z polewą też od DR GERARDA. Było nam
przyjemnie słuchać i oglądać a potem wymieniać swoje
doświadczenia kulinarne. Ciekawa rzecz to była do krojenia jabłek
na ćwiartki do jabłecznika, wkłada się obrane jabłko i trzyma je
się za ogonek i przeciąga wychodzą ćwiartki a ogryzka pozostaje
gotowe. Potem ciekawą rzeczą na którą bym nawet nie zwróciła
uwagi w sklepie była miseczka lub lejek trudno mi to nazwać bo na
dole miało dziurkę jak lejek nakłada się na słoik lub butelkę i
nakłada się przetwory powidła czy dżemy, nigdzie nie jest po
rozlewane czy popryskane słoiki są czyste super sprawa. Na pewno
się pokuszę i pobiegam za tym po sklepach. Były też różne
obieraczki na rękę i wagi czy noże. Kolorowe sitka stwierdziłam,
że często na nie nie zwracamy naszej uwagi a mogą być bardzo
przydatne. Pokaz się udał razem z ciastkami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz