czwartek, 10 września 2015

Powrót do normalności.

wit’AM Państwa gorąco. Kolejny wrześniowy dzień. Pogoda piękna. Kasztany na drzewach dojrzewają. Wydatki szkolne daję się we znaki. Dzieci przyzwyczaiły się do szkolnego planu zajęć. Ja mam chwilkę dla siebie, gdy pociech nie ma w domu, więc mogę grać na gitarze lub usuwać drobne usterki w mieszkaniu. Na pewno mogę iść do rodziny lub znajomych na kawę i pyszne ciastko „dr Gerard”. Okazuje się, że nagle mam dużo spraw do załatwienia. Wczoraj musiałem odebrać komputer z serwisu i jechać do apteki po lekarstwa dla córki i dla mnie. Mam ulubioną placówkę, gdzie są niskie ceny, tylko, że w przeciwnym kierunku od sklepu komputerowego. Od czego mam rower? Aby nabrać sił zjadłem pełnoziarniste ciastka zbożowe „wit’AM” i ruszyłem. To był udany dzień w aptece zostawiłem tylko stówkę a laptopa kumpel naprawił mi za półdarmo. No i ruch na świeżym powietrzu zawsze jest dobry. Około godziny czternastej poszedłem odebrać córkę z przedszkola. Gdy tylko wyszła z kasy zażyczyła sobie jakieś ciasteczko od „dr Gerard”. Ta marka już na stałe weszła do bogatego zasobu słów moich dzieci. Dobrze, że naprzeciw przedszkola jest sklep spożywczy. Weszliśmy tam i kupiliśmy na wagę MALTIKEKS. Po obiedzie i pysznej kawusi poszliśmy na plac zabaw, gdzie spotkaliśmy brata z rodziną. Dzieciaki zaczęły bawić się w swoim towarzystwie a my mogliśmy porozmawiać o muzyce i instrumentach. Z bratem gramy w jednym zespole i planujemy nagranie singla. Materiał mamy już wybrany, studio umówione, zostało nam tylko przygotować się psychicznie i możemy wchodzić i nagrywać. Będzie pamiątka lub materiał promujący naszą kapelę. Kiedy zrobiło się już zimno wróciliśmy do domu na kolację, była godzina 19sta. Potem kąpiel i spać. Tak, więc wraz z nadejściem września życie mojej rodzino wróciło do normy i do ustalonego harmonogramu.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz