poniedziałek, 7 września 2015

Hel

Chociaż wakacje dzieci dobiegły już  końca to córka państwa Kowalskich dobrze pamięta jeden z tych dni wakacyjnych. Wszystko zaczęło się gdzieś w połowie tygodnia gdy byli już po obiedzie i chrupali sobie rurki i markizy od ich ulubionego producenta Dr Gerarda. Po ugryzieniu rurki pani Krystyna rzuciła propozycję, że w najbliższą sobotę mogliby się udać na Hel statkiem wycieczkowym i trochę poplażować na tamtejszej plaży. Domownicy przyjęli tą propozycję z radością, a najbardziej ucieszyła się ich córka. Wyjazd zaplanowali na sobotę o jak najwcześniejszej porze. Córka państwa Kowalskich nie byłaby sobą jakby nie poprosiła rodziców o możliwość zabrania ze sobą koleżanki, a rodzice po chwili zastanowienia wyrazili zgodę. Cały tydzień był upalny ale dla pewności pani Krystyna postanowiła sprawdzić pogodę na sobotę. Sięgnęła po laptop i zaczęła ją sprawdzać. Pogoda zapowiadała się wyśmienicie tak jak ta połowa tygodnia co pani Krystyna wyraziła uśmiechem na twarzy. Swoimi spostrzeżeniami podzieliła się z domownikami i oni też się ucieszyli, a najbardziej ich córka. Pani Krystyna wraz z córką postanowiły, że kupią coś do jedzenia na tą okazję na dzień wcześniej  przed wyjazdem. Nadszedł piątek i pani Kowalska tak jak postanowiła udała się wraz z córką do sklepu. Dobrze wiedziały jakie towary gdzie leżą na półkach sklepowych i teraz swoje pierwsze kroki skierowały po ich ulubione słodkości, oczywiście w koszyku nie mogło zabraknąć tak przez nich lubianych rurek i markiz od ich ulubionego producenta Dr Gerarda. Następnie w koszyku znalazła się cała reszta zakupów. Po uiszczeniu zapłaty pani Krystyna wraz z córką szybkim krokiem udali się do domu aby zanieść zakupy, a spieszyło im się gdyż jeszcze chciały odwiedzić sklep ze strojami kąpielowymi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz