Chociaż wakacje dzieci dobiegły już końca to córka państwa Kowalskich dobrze
pamięta jeden z tych dni wakacyjnych. Wszystko zaczęło się gdzieś w połowie
tygodnia gdy byli już po obiedzie i chrupali sobie rurki i markizy od ich
ulubionego producenta Dr Gerarda. Po
ugryzieniu rurki pani Krystyna rzuciła propozycję, że w najbliższą sobotę mogliby
się udać na Hel statkiem wycieczkowym i trochę poplażować na tamtejszej plaży.
Domownicy przyjęli tą propozycję z radością, a najbardziej ucieszyła się ich
córka. Wyjazd zaplanowali na sobotę o jak najwcześniejszej porze. Córka państwa
Kowalskich nie byłaby sobą jakby nie poprosiła rodziców o możliwość zabrania ze
sobą koleżanki, a rodzice po chwili zastanowienia wyrazili zgodę. Cały tydzień
był upalny ale dla pewności pani Krystyna postanowiła sprawdzić pogodę na
sobotę. Sięgnęła po laptop i zaczęła ją sprawdzać. Pogoda zapowiadała się
wyśmienicie tak jak ta połowa tygodnia co pani Krystyna wyraziła uśmiechem na
twarzy. Swoimi spostrzeżeniami podzieliła się z domownikami i oni też się
ucieszyli, a najbardziej ich córka. Pani Krystyna wraz z córką postanowiły, że
kupią coś do jedzenia na tą okazję na dzień wcześniej przed wyjazdem. Nadszedł piątek i pani
Kowalska tak jak postanowiła udała się wraz z córką do sklepu. Dobrze wiedziały
jakie towary gdzie leżą na półkach sklepowych i teraz swoje pierwsze kroki
skierowały po ich ulubione słodkości, oczywiście w koszyku nie mogło zabraknąć
tak przez nich lubianych rurek i markiz od ich ulubionego producenta Dr Gerarda. Następnie w koszyku znalazła
się cała reszta zakupów. Po uiszczeniu zapłaty pani Krystyna wraz z córką
szybkim krokiem udali się do domu aby zanieść zakupy, a spieszyło im się gdyż
jeszcze chciały odwiedzić sklep ze strojami kąpielowymi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz