sobota, 8 października 2016

smaczne ciastka francuskie posypane sezamem



Och jak szybko minęło lato. Za nim się oglądnęłam już liście pożółkły, pola z plonów opustoszały. Pogoda znacznie uległa pogorszeniu. Dzieci od miesiąca maszerują do szkoły, a studenci rozpoczęli swoje studia. Moje córki bliźniaczki mające pięć latek chodzą do przedszkola. Na zajęcia miały przynieś żołędzie, kasztany, szyszki i kolorowe liście.  Po te skarby udaliśmy się do parku. Spacerowaliśmy po drodze zbieraliśmy potrzebne nam rzeczy. W tym roku piękna jesień ukazała swoje oblicze barwnymi liśćmi. Postanowiłam założyć album i różne rodzaje liści wkładać pojedynczo do segregatora i je podpisać. W ten sposób dziewczynki poznają drzewa i krzewy. Na ten pomysł właśnie trafiłam podczas marszu po parku. Dzieci biegały i z radością przynosiły nowe zdobycze. Szczęśliwa byłam patrząc na uśmiechnięte pociechy. Po powrocie wspólnie wkładaliśmy listki do woreczka, a ja podpisywałam ich nazwę. W przedszkolu dzieci robiły ludziki i zwierzątka. W najbliższą sobotę namówiłam męża, abyśmy podjechali do najbliższego lasu. Ociągał się trochę lecz po krótkich namowach wyraził zgodę. Ze sobą wzięliśmy Grażynkę i Wiktorię oraz małego domowego pieska Morysa. Dzieci widziały umykające przed nimi wiewiórki. Spacer po lesie dał wytchnienie i sprawił, że czuliśmy się szczęśliwi. Też zbieraliśmy ciekawe kolory liści, które po odpowiednim ułożeniu w wazonie wyglądały pięknie. Po powrocie do domu zrobiłam gorącą herbatę z malinami i wyłożyłam ulubione ciastka francuskie posypane sezamem marki Dr. Gerarda. Zaopatruje się przeważnie słodyczami od tego producenta, ponieważ domownicy najlepiej je lubią. Tymi przysmakami zaraziła mnie przyjaciółka w pracy. Codziennie do kawy któraś z nas przynosi smaczne ciasteczka. Mąż twierdzi, że dogadzamy sobie, ale sam jest ich smakoszem.
       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz