Podczas porządków w szafach przypomniałam
sobie o zaczętej robótce na drutach. Był to kolorowy sweterek dla córki
Małgosi. Wieczory są coraz dłuższe i z przyjemnością wrócę do zaczętej pracy. Bardzo
lubię przez zimę robić na drutach lub szydełku. Jako mała dziewczynka widziałam
jak mama zawsze coś wyczarowała na drutach. Przeważnie co roku miałam od niej
nowy sweterek lub czapkę. Zainteresowałam się tą pracą i mama dała mi druty, z
którymi nie mogłam sobie na początku poradzić. Upłynęło dość dużo czasu, aż w
końcu pojęłam zasady machania drutami. Natomiast z robieniem na szydełku nie
miałam żadnych problemów. Polubiłam
robótki ręczne, ponieważ uspakajają mnie. Wypoczywam od pracy fizycznej, a
jednocześnie mam satysfakcje z każdej zrobionej rzeczy. Mama jest starszą
kobietą i już od dawna nic nie dzierga. Na pewno cieszą ją moje hobby. W
zeszłym roku zrobiłam czapkę i szaliczek córce. Małgosia ma pięć lat i chodzi
do przedszkola. Jeszcze nigdy nie robiłam skarpetek wełnianych. Postanowiłam
kupić sobie druty i wyszukać w komputerze zasady wykonywania skarpet. Moje
koleżanki dziwią się, że robię różne rzeczy jak można wszystko kupić. Pewnego razu przyszła do mnie koleżanka bez
wcześniejszej zapowiedzi. Właśnie
siedziałam z córką w kuchni i zwijałam włóczkę.
Ucieszyłam się z jej wizyty, ale nic nie miałam do kawy. Zaraz wysłałam
męża, żeby w pobliskim sklepie kupił coś słodkiego. Za pół godziny przyniósł Ciastka francuskie posypane sezamem i Pryncytorcik
marki Dr. Gerarda. Ja rzadko piekę dlatego w razie potrzeby przeważnie kupuje
słodycze od tego producenta. Wszyscy je uwielbiamy, ponieważ mają wyjątkowy
smak. Przy różnych okazjach goszczą na moim stole.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz