Cześć,
przestało padać :-),
temperatura spadła do zera. Rano wielu kierowców skrobało szyby. Nasza pogoda
zmienia się w takim tempie, że nie wiadomo, co będzie jutro i jak się ubrać. W
niedzielę mój piłkarz gra turniej na powietrzu. Czy wróci zdrowy? Przed nami
jeszcze cztery takie turnieje. Rozgrywki trwają do 6 listopada. A to są
dziesięcioletni chłopcy. Z przykrością dodam, że ja nie będę z nim na meczu w
Żninie. Gdy On będzie biegał po Orliku, ja będę świętował Roczek mojego chrześniaka.
Tym razem z Tomkiem jedzie Mama. Cały prowiant będzie przygotowany przeze mnie
i syna. Piłka, bielizna termoaktywna, tym razem buty halowe i Ciastka
francuskie posypane sezamem (przekąska w przerwie). Prosiłem moją ślubną, aby po
każdej połowie meczu dawała mi znać, co się wydarzyło i jaki jest wynik. Wyjazd
na turniej będzie ok. dziesiątej rano, w tym czasie z córką będę przygotowywał
niespodziankę dla mojego chrzestnego synka. Będzie to „Kremisiowa chatka”. Przepis
wziąłem ze strony internetowej dr Gerard. W dziale Deseroteka jest mnóstwo
ciekawych deserów. Głównymi składnikami tego przysmaku są ciastka „Kremisie” i
masa serowa. Łatwy przepis, szybkie i smaczne słodycze. Ciastek, które są
potrzebne do chatki, nie muszę opisywać, wszyscy je znamy i wszystkim a w
szczególności dzieciom smakują.
Impreza
urodzinowa odbywać się będzie w wynajętym lokalu. Czyli u jubilata Babci. Gości
będzie ponad dwadzieścia osób, w tym dzieci. Gospodyni już od początku tygodnia
robi zakupy i obmyśla menu oraz wystrój pokoju. Ile stołów, ile krzeseł, jak
usadzić gości by nie było niezręcznych sytuacji. Dochodzą do mnie przecieki, że
będą gołąbki, sernik, śledzie w miodzie, kotlety mielone oraz dla dzieci
Maltikeks. Co do napojów to będzie Piccolo a może coś na rozgrzanie brat też kupi?
Życzcie
mi udanej imprezy. Pozdrawiam L K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz